Dodano dnia 12.01.2018, 08:20
Clico Cup już w sobotę
Już w sobotę 13 stycznia odbędzie się Turniej Piłki Nożnej dla Młodzieży. O pomyśle na organizację tego tupy turnieju i kilku ciekawych sprawach porozmawialiśmy z organizatorem, Witoldem Romanowskim.
To już XVI edycja Turnieju Noworocznego. Zdąrzyliśmy się trochę pstarzeć... Turniej stał się największym w naszym regionie.

W tym roku chęć grania zadeklarowało 37 drużyn, nie tylko z powiatu suskiego czy wadowickiego, czy nawet województwa małopolskiego ale także zapytania z odległych miejscowości, chociażby ze Szczecina. W tym roku po raz pierwszy formuła aż 16 drużyn. Więcej w jednym dniu już się nie uda.

Witek, skąd pomysł natego typu  turniej?


Pomysł na turniej zrodził się z pasji i zainteresowania do piłki nożnej. To już za moment 16 lat i tak pomyślałem coś się dzieje wiosną, latem, jesienią a nic zimą. Wcześniej przecież razem z kolegą Januszem Sasułą stworzyliśmy pierwszą ligę żaków w powiecie suskim na zielonym boisku, gdzie graliśmy przez dwa sezony i później cała liga została wchłonięta przez Podokreg Pilki Noznej w Wadowicach.To były takie czasy gdzie praktycznie w ogóle nie praktykowano rozgrywania turniejów dla dzieci. To kulało nie tylko u nas w regionie. Pierwszy turniej rozgrywaliśmy przy Szkole numer 1 w Suchej Beskidzkiej. Jeszcze w małej (starej) sali gimnastycznej, gdzie uczestniczyło sześć drużyn. Tak przez kolejne trzy lata gościnnie korzystaliśmy z tej sali. Później, po długich tarciach, mogliśmy korzystać z Hali Sportowej przy Goetlu. Dużo czasu i starań upłynęło, aby tam grać. Piastująca wtedy dyrektor szkoły twierdziła, że dzieci jej halę niszczą i nie użyczy jej. Dopiero interwencja i artykuł w Gazecie Krakowskiej postawiła ją przed faktem i zbytnio nie miała wyjścia. Po kilku latach grania tam przenieśliśmy się już do Zawoi, gdzie na tą chwilę nie ma lepszej hali w powicie suskim i wadowickim. Bardzo jesteśmy zadowoleni ze współpracy z byłymi zarządcami, jak i obecnymi tejże hali.


W sumie organizacją zajmują się sędziowie, ale na parkiecie to jednak koledzy Wam pomagają. Wytykacie im błędy?

Organizacją turnieju zajmują się moi dobrzy koledzy i są oni również sędziami i trenerami. Obecnie jedna osoba nie miałaby szans ogarnąć organizację całej tej inicjatywy pod względem logistycznym. Tak naprawdę zabieramy się za to wszystko w połowie września. Na parkiecie również są sędziowie, którzy sami z roku na rok zgłaszają się do mnie, że z wielka przyjemnością pomogą przy turnieju w formie sędziowania. Pytasz czy wytykamy im błędy? Ja może patrzę na to trochę inaczej przez pryzmat, że jestem sędzią i trenerem. Błędów nie robi ten, kto nic nie robi. Po pierwsze jest to zabawa i powinna być to zabawa. Nie pamiętam aby przez tyle lat ktoś miał jakieś pretensje i zgłaszał je co do poziomu sędziowania.


Kto oprócz braci Mak brał udział w waszym turnieju a wybił się w dorosłej piłce lub lada moment powinien?

Z edycji turniejów wywodzą się bracia Mak, Łukasz Burliga, Chmiel z Podbeskidzia, Matysek obecnie Cracovia juniorzy, Kubasiak Kacper obecnie Cracovia, Sapoń Mateusz Podbeskidzie, bracia Janiczak Wisła Kraków, Nieckula Kacper Cracovia, Loranz Kacper Wisła Kraków.

Najbardziej zaskakująca lub śmieszna sytuacja?

Najbardziej zaskakującą sytuacja, może i śmieszna, ale niepoważna przez jednego z działaczy klubu z powiatu wadowickiego. Dochodzi do tzw. konfrontacji zawodnika, który przyjechał z ta drużyną na turniej a powiem szczerze chłopak przewyższał poziomem. Pytam się go jak się nazywa i żeby mi pokazał legitymację. A on mi na to: wie Pan co ma mój trener. Ja mu mówię, że trener mówi, że nie ma twojej legitymacji. To nie ten trener, ja byłem wczoraj na turnieju z Podbeskidziem i trener ma moją legitymację, usłyszałem taką odpowiedź. Jak się okazało był to zawodnik Podbeskidzia Bielsko Biała. Już ta drużyna zamieszana w tą sytuację nie jeździ do nas na turniej, nie zapraszamy jej.

Zapraszamy w sobotę 13 stycznia do Hali Sportowej w Zawoi. Emocji nie zabraknie!

Więcej o turnieju pisaliśmy w artykule: Odliczamy do największego turnieju piłkarskiego dla dzieci w naszym regionie