Opublikowane na Powiat Suski Wiadomości: Sucha Beskidzka 24, Zawoja, Maków Podhalański, Jordanów, Stryszawa (https://www.powiatsuski24.pl/)

Kamil Stoch pożegnał się z kibicami pod Wielką Krokwią.

Zakopane było w miniony weekend miejscem szczególnym. Zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich na Wielkiej Krokwi przeszły do historii nie tylko ze względu na sportową rywalizację, ale przede wszystkim z powodu symbolicznego pożegnania Kamila Stocha z polskimi kibicami. Trzykrotny mistrz olimpijski po raz ostatni wystąpił w Zakopanem przed rodzimą publicznością, dziękując jej za lata wsparcia.

— Długo się zastanawiałem, co Wam powiedzieć. Nie ma takich słów, które wyraziłyby moją wdzięczność za te wszystkie godziny spędzone na Wielkiej Krokwi. Za mróz, na którym staliście, energię, którą wkładaliście w każdy okrzyk, każde słowo, każdy doping. Za to wszystko Wam serdecznie dziękuję. I mam nadzieję, że takich chwil, tych najpiękniejszych, z Mazurkiem Dąbrowskiego, spędzicie tu jeszcze mnóstwo. Z całego serca Wam tego życzę — powiedział łamiącym się głosem trzykrotny mistrz olimpijski, do 17 tysięcy fanów w Zakopanem, mając łzy w oczach.

Sportowo nie był to udany występ dla jednego z najbardziej utytułowanych zawodników w historii polskich skoków. W sobotę Stoch nie znalazł się w składzie na konkurs Super Team. — Byłem zawiedziony, ale sportowo nie miałem argumentów. Nie byłem do dyspozycji — przyznał, komentując decyzję trenera Macieja Maciusiaka.

W niedzielnym konkursie oddał tylko jeden skok i nie awansował do drugiej serii, kończąc zawody na 42. miejscu. — Po ostatnim skoku puściły mi nerwy. Potrzebowałem chwili z rodziną, żeby opanować emocje — mówił po konkursie.


Historia zatoczyła symboliczne koło. 

23 stycznia 2011 roku skoczek z Zębu wygrał po raz pierwszy w Zakopanem. W tym samym czasie Adam Małysz żegnał się ze skokami. Wtedy i w niedzielę 11 stycznia 2026 roku padał rzęsisty śnieg. 15 lat temu miękki zeskok przyczynił się do upadku Małysza, chwilę później skok na odległość 128 m dał Stochowi zwycięstwo. — Zawsze będę pamiętał pierwszy raz w życiu zaśpiewany A capella hymn Polski z kibicami. Przechodzą mi po plecach ciarki, gdy sobie to przypominam. Ten weekend również zostanie w pamięci. W podzięce za obecność tych wszystkich ludzi, za ich dobroć, ciepłe słowa, wsparcie, jakie mi dawali przez wszystkie lata. Za wspólne świętowanie ten ostatni raz — wyznał zwycięzca 39 konkursów Pucharu Świata i zawodnik, który stawał 80 razy na podium PŚ.

Na wielkie pożegnanie Kamila Stocha przyjechali prezydenci Karol Nawrocki i Andrzej Duda. Byli obecni marszałek Łukasz Smółka i wicemarszałek Witold Kozłowski. — Miło mi bardzo, że zaszczycili nas tak znakomici panowie — ocenił Kamil.

Przed nim główny cel tego sezonu – Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo, do których pozostało 26 dni. — Zrobię, co w mojej mocy. 26 dni to dużo i mało. Najważniejszą rzecz już zrobiłem czyli całe przygotowanie do sezonu, czy przez cały okres swojej kariery. Natomiast teraz muszę znaleźć coś, co pomoże mi to wszystko wydobyć — wyjaśnił pięciokrotny uczestnik ZIO: w Turynie, Vancouver, Soczi, Pjongczangu i Pekinie.


Pod Wielką Krokwią wydarzyła się historia, której nie da się zapisać w tabelach wyników. To była opowieść o sporcie, emocjach i relacji mistrza z kibicami, która na zawsze pozostanie częścią historii polskich skoków narciarskich.


To był wspaniały weekend pod Wielką Krokwią, z emocjami sportowymi, prawdziwą zimą z mrozem oraz padającym nieustannie śniegiem, niezapomnianym pożegnaniem Kamila Stocha i odśpiewanym wspólnie hymnem Polski w roli głównej. To dlatego Zakopane zapracowało na swoją wysoką pozycję w rankingu Pucharu Świata w skokach narciarskich. Jeśli dołożyć do tego niesamowitych polskich kibiców, to mamy przepis na sukces - ocenił marszałek Łukasz Smółka.


Magia Wielkiej Krokwi trwa pomimo upływu lat. Słowa uznania należą się organizatorom zawodów w Zakopanem. Mimo obfitych opadów śniegu niedzielne zawody zakończyły się bez problemu. Intrygująca walka o miejsce w reprezentacji Polski na ZIO we Włoszech dodała smaku rywalizacji. Do tego polscy kibice – najlepsi na świecie – będący z naszymi zawodnikami na dobre i na złe. Cieszę się, że samorząd województwa jest częścią tego wspaniałego widowiska - podsumował wicemarszałek Witold Kozłowski.


Źródło: UMWM






Adres źródła: https://www.powiatsuski24.pl/sport/kamil-stoch-pozegnal-sie-z-kibicami-pod-wielka-krokwia/qqg