

Jak poinformował zespół Juzyna z Zawoi, zwycięstwo w Bukowinie oznacza skompletowanie hattricka konkursowych triumfów. Kolędnicy sięgnęli po najwyższe laury kolejno: na Podbabiogórskich Podłazach w Zawoi, Żywieckich Godach w Żywcu oraz jako zwieńczenie sezonu na Góralskim Karnawale w Bukowinie Tatrzańskiej. Tym samym zespół zapisał się w historii tegorocznych przeglądów kolędniczych.
Osiągnięte sukcesy są efektem wieloletniej i konsekwentnej pracy. Początkowo kolędnicy działali w ramach zespołu Juzyna z Zawoi, natomiast w ostatnich latach funkcjonują samodzielnie, pod kierownictwem Przemysława Żurka, nie zrywając jednak z nazwą i tradycją macierzystej formacji.
Repertuar wybierany jest wspólnie i opracowywany pod względem aktorskim, merytorycznym oraz muzycznym. Wszelkie zmiany w scenariuszu wprowadzane są demokratycznie, po konsultacjach z etnografami, językoznawcami i muzykologami. Gra aktorska jest wynikiem zespołowej pracy oraz indywidualnych talentów członków grupy.
Próby odbywają się w prywatnych domach oraz w gościnnych progach Babiogórskiego Centrum Kultury w Zawoi, które wspiera zespół również zapleczem strojów. Kolędnicy podkreślają, że stroje przygotowywane są w dużej mierze własnym sumptem, a ich uzupełnienie możliwe jest dzięki życzliwości BCK.
Wyzwaniem pozostaje logistyka członkowie zespołu, zakładając rodziny, rozproszyli się po regionie i na próby oraz występy dojeżdżają m.in. ze Stryszawy, Makowa Podhalańskiego, Wadowic oraz Krakowa. Jak podkreślają, trudy te w pełni rekompensują chwile takie jak triumf w Bukowinie.
Zespół nie zwalnia tempa. Już trwają prace nad wyborem scenariusza i pastorałek na przyszłoroczne konkursy.
Na zakończenie kolędnicy składają serdeczne podziękowania wszystkim osobom i instytucjom wspierającym ich działalność w szczególności małżonkom i mamom za cierpliwość, pomoc przy strojach oraz wyrozumiałość, a także Babiogórskiemu Centrum Kultury i Gminie Zawoja za wsparcie lokalowe, logistyczne i nieustanny doping.
Źródło: FP Juzyna Zawoja