

Pozostałe po pieczeniu okruszki ciastek, biszkoptów czy spody z muffinów mogą stać się doskonałą bazą do wielu deserów. Wystarczy dodać do nich odrobinę masła lub kremu, uformować kulki i obtoczyć w kakao lub wiórkach kokosowych. Takie słodkie pralinki zawsze znikają ze stołu w mgnieniu oka. Możesz też przygotować bajaderki, klasyczny deser z dawnych cukierni, w którym wykorzystuje się wszystkie „resztki” ciast. Ciekawostka: dawniej bajaderki były znakiem rozpoznawczym małych cukierni, ponieważ pozwalały na zużycie wszystkiego, co pozostało po weekendowych wypiekach. Jeśli zostały Ci kruche ciastka, możesz posypać nimi sernik na zimno lub dodać do spodów tart. Dzięki temu uzyskasz chrupiącą konsystencję i niebanalny smak, a do tego zyskasz satysfakcję z ekologicznego podejścia do gotowania.
Masz w lodówce odrobinę kremu czekoladowego lub waniliowego? Użyj go jako nadzienia do naleśników albo dodaj do masy serowej, by uzyskać delikatniejszy smak. Kremy świetnie sprawdzają się także w roli dodatku do gofrów lub jako warstwa w domowym tiramisu. Jeśli pozostała Ci gęsta polewa czekoladowa, możesz ją rozpuścić z odrobiną śmietanki i przygotować prawdziwy czekoladowy sos do lodów lub naleśników. Najlepsze cukiernie regularnie przetwarzają nadmiar czekolady, tworząc z niej nową polewę lub wypełnienie pralinek, co pozwala im ograniczyć straty nawet o 30 procent rocznie! Ty również możesz wprowadzić taki zwyczaj w swojej kuchni, zaczynając od najprostszych słodyczy, które masz pod ręką.
Nie wyrzucaj czekolady z połamaną tabliczką lub niewielkimi resztkami po pieczeniu. Możesz je rozpuścić i połączyć z płatkami owsianymi, suszonymi owocami lub orzechami. W ten sposób stworzysz domowe batony energetyczne, idealne do pracy albo po treningu. Innym pomysłem są czekoladowe babeczki, wystarczy dodać kawałki resztek do ciasta, a uzyskasz efekt płynnej czekolady w środku. Spróbuj też przygotować gorące kakao z kostek, które zostały po tabliczce, wystarczy mleko i chwila cierpliwości, by otrzymać aksamitny napój. W codziennej kuchni właśnie takie małe gesty sprawiają, że działasz w duchu zero waste, a przy tym odkrywasz nowe smaki.
Pozostałe ciasto drożdżowe nie musi lądować w koszu. Jeśli wyszło Ci go za dużo, możesz przygotować z niego mini drożdżówki z owocami albo bułeczki cynamonowe. Wystarczy rozwałkować ciasto, posmarować nadzieniem, zwinąć i pokroić w plastry. Upieczone ponownie zyskuje świeżość, a zapach roznosi się po całym domu. Możesz też pokroić resztki drożdżowego wypieku w kostkę, wysuszyć i podawać jako słodkie grzanki do deserów z musem owocowym lub lodami. Dzięki temu każda porcja nabiera wyjątkowego charakteru i nie marnuje się ani kawałek.
Często po przygotowaniu tortu lub deseru zostają resztki bitej śmietany i owoców. Połącz je w pucharkach, dodaj jogurt naturalny, odrobinę miodu i kilka kostek pokruszonej czekolady. Otrzymasz prosty deser, który wygląda efektownie, a smakuje jak z kawiarni. Jeśli masz więcej owoców, zamroź je w pojemnikach, przydadzą się do smoothie, musów lub nadzienia do naleśników.
Gotowanie w duchu zero waste daje ogromną satysfakcję i pozwala odkrywać, że nic w kuchni nie jest przypadkowe. Wykorzystując resztki słodyczy, nie tylko tworzysz coś pysznego, ale też działasz odpowiedzialnie i z pomysłem. Więcej na ten temat znajdziesz na stronie https://wkuchnizwedlem.wedel.pl/.
Artykuł Partnera.