

Projekt zgłosili senatorowie klubów Trzecia Droga i Centrum, reprezentuje go Maciej Żywna. Obecnie dokument czeka na rozpoczęcie prac w komisji ustawodawczej - termin nie został jeszcze ustalony.
Autorzy projektu podkreślają, że strażacy OSP, jadący prywatnymi samochodami, nie mają dziś narzędzi, by zasygnalizować pilny wyjazd, co wydłuża czas dotarcia na akcję. W wielu miejscach jednostki ochotnicze są pierwsze na miejscu wypadków, a zielone światła mogą skrócić czas reakcji.
Najważniejsza zmiana dotyczy wprowadzenia zielonych świateł, które mają informować innych uczestników ruchu o obecności strażaków w drodze do remiz lub działań ratowniczych. Projekt jednoznacznie podkreśla, że zielone światło nie daje uprzywilejowania w ruchu drogowym, bo kierowcy muszą nadal przestrzegać przepisów, a inni uczestnicy ruchu nie mają obowiązku ustępowania.
Jak wyjaśniają autorzy projektu, obecnie strażacy OSP korzystający z prywatnych samochodów nie mają sposobu, by zasygnalizować pilność wyjazdu, co wydłuża czas kompletowania załogi. Tymczasem na terenach wiejskich jednostki ochotnicze często docierają na miejsce pierwsze, decydując o skuteczności akcji ratunkowej.
Propozycja odwołuje się też do doświadczeń zagranicznych, gdzie podobne rozwiązania sprawdzają się w praktyce. Zielone światła mają zwiększyć widoczność pojazdów w nocy i podczas złej pogody, poprawiając bezpieczeństwo strażaków i innych uczestników ruchu.
Jeśli projekt przejdzie całą ścieżkę legislacyjną, przepisy wejdą w życie 14 dni po ogłoszeniu.