

Na miejsce zadysponowano jeden zastęp JRG Sucha Beskidzka. Zanim jednak strażacy dotarli na miejsce, mężczyźnie udało się samodzielnie opuścić zamknięte pomieszczenie.
Strażacy nie musieli podejmować działań siłowych. O awarii zamka powiadomiono natomiast urząd miasta oraz straż miejską, aby usterka mogła zostać usunięta i nie stwarzała problemów dla kolejnych użytkowników toalety.
Choć interwencja miała nietypowy charakter, pokazuje ona, że służby ratunkowe reagują na każde zgłoszenie mogące stanowić zagrożenie lub powodować trudną sytuację dla mieszkańców.