

Jak przekazał Zespół Opieki Zdrowotnej w Suchej Beskidzkiej, rodzina prawidłowo rozpoznała zatrzymanie krążenia i niezwłocznie wezwała pomoc. Do czasu przyjazdu służb ratunkowych dyspozytor medyczny pozostawał w kontakcie telefonicznym ze zgłaszającymi, udzielając instrukcji dotyczących prowadzenia resuscytacji krążeniowo-oddechowej.
Po przybyciu na miejsce strażacy kontynuowali działania ratownicze, wykorzystując automatyczny defibrylator zewnętrzny (AED). Następnie opiekę nad pacjentką przejął zespół ratownictwa medycznego. Po ustabilizowaniu jej stanu została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do specjalistycznego szpitala w Krakowie.
Jak podkreśla Zespół Opieki Zdrowotnej w Suchej Beskidzkiej, zdarzenie jest kolejnym dowodem na to, jak ogromne znaczenie ma sprawnie działający łańcuch przeżycia. Każde z jego ogniw – od świadków zdarzenia, przez dyspozytora medycznego, strażaków i ratowników medycznych, aż po transport do ośrodka specjalistycznego – odegrało kluczową rolę w walce o życie pacjentki.
Przedstawiciele suskiego szpitala podziękowali wszystkim osobom i służbom za profesjonalizm, zaangażowanie oraz wzorową współpracę. Pacjentce życzą szybkiego powrotu do zdrowia.
Ratownicy przypominają również, że w przypadku nagłego zatrzymania krążenia nie należy bać się udzielania pierwszej pomocy. Szybkie rozpoczęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej przez świadków zdarzenia znacząco zwiększa szanse na przeżycie i może uratować ludzkie życie.
Foto/źródło: ZOZO Sucha Beskidzka. 