

Bezpośrednim impulsem do wybuchu powstania była tzw. branka, przymusowy pobór do armii carskiej, wymierzony tym razem nie w ogół społeczeństwa, lecz w środowiska uznawane przez władze rosyjskie za szczególnie niebezpieczne: młodzież miejską, rzemieślników i osoby związane z konspiracją. Autorem tego planu był margrabia Aleksander Wielopolski, naczelnik rządu cywilnego Królestwa Polskiego, który liczył, że w ten sposób rozbije spisek i zapewni warunki do prowadzenia umiarkowanych reform pod auspicjami caratu. Efekt okazał się jednak odwrotny.
Powstanie, przygotowywane od kilku miesięcy przez środowiska konspiracyjne, miało charakter wojny partyzanckiej. Brak regularnej armii, artylerii i dostatecznej ilości broni palnej zmuszał powstańców do działań nieregularnych zasadzek, szybkich uderzeń i walk w lasach. Walki toczyły się nie tylko na ziemiach Królestwa Polskiego, lecz także na Litwie i Rusi, co potwierdzało ponadnarodowy charakter zrywu.
Historycy szacują, że w powstaniu wzięło udział około 200 tysięcy ludzi ze wszystkich warstw społecznych. Szlachta, początkowo podzielona na obozy „Czerwonych” i „Białych”, z czasem zjednoczyła się wobec wspólnego wroga. Największym wyzwaniem pozostawała postawa chłopów, wciąż obciążonych pańszczyzną. Część z nich zachowała lojalność wobec caratu, inni jednak walczyli w oddziałach kosynierów lub wspierali powstańców żywnością, schronieniem i informacjami. Podobnie niejednoznaczna była postawa ludności żydowskiej.
W szeregach powstańczych znaleźli się także ochotnicy z zagranicy z Francji, Włoch, Węgier czy Serbii. Symbolem międzynarodowego wsparcia stał się François de Rochebrune, twórca i dowódca słynnych żuawów śmierci. Odnotowano udział dezerterów z armii carskiej, w tym Rosjan i Ukraińców.
Jednym z najważniejszych osiągnięć Powstania Styczniowego było stworzenie przez Tymczasowy Rząd Narodowy przekształcony później w Rząd Narodowy sprawnie działającej administracji konspiracyjnej. Powstańcze władze zdołały zdublować struktury zaborcze, tworząc pierwsze w dziejach polskie państwo podziemne. Pobierano podatki, prowadzono pobór do oddziałów zbrojnych, organizowano zaopatrzenie wojskowe oraz wydawano prasę konspiracyjną. Wszystko to funkcjonowało mimo ciągłych represji i działań wojennych.
Do jesieni 1864 roku stoczono około 1200 bitew i potyczek. Zginęło od 10 do 20 tysięcy powstańców, blisko tysiąc osób stracono, około 38 tysięcy zesłano na katorgę lub wywieziono w głąb Imperium Rosyjskiego, a blisko 10 tysięcy zmuszono do emigracji. Represje objęły także całe społeczeństwo: konfiskowano majątki szlacheckie, odbierano prawa miejskie mniejszym ośrodkom, a ziemie polskie pozbawiono resztek autonomii. Rozpoczął się intensywny proces rusyfikacji.
Choć Powstanie Styczniowe zakończyło się militarną porażką, pozostawiło po sobie trwałe dziedzictwo. Umocniło świadomość narodową, stworzyło mit walki o wolność i nauczyło Polaków działania w konspiracji. To właśnie doświadczenia z lat 1863–1864 stały się inspiracją dla kolejnych pokoleń od twórców Polskiego Państwa Podziemnego po tych, którzy w 1918 roku odbudowali niepodległe państwo.
Powstanie Styczniowe pozostaje jednym z najważniejszych symboli polskiej drogi do wolności, świadectwem determinacji społeczeństwa, które nawet w obliczu klęski potrafiło zachować wiarę w niepodległość.
Jednym z artystów związanych z tematyką Powstania Styczniowego był Artur Grottger (1837–1867). Choć sam nie brał udziału w walkach zbrojnych, uczestniczył w narodowym zrywie poprzez sztukę, traktując ją jako formę patriotycznej służby. Jego twórczość stała się ważnym nośnikiem emocji, pamięci i idei niepodległościowych, szczególnie oddziałując na młode pokolenie Polaków.
Grottger stworzył dwa słynne cykle rysunkowe poświęcone powstaniu: „Polonia” i „Lithuania”. Pierwszy z nich przedstawiał wydarzenia rozgrywające się na terenie Królestwa Polskiego, drugi – powstały nieco później – poświęcony był ziemiom litewskim. Oba cykle ukazywały dramat codzienności powstańczej, cierpienie ludności cywilnej, ofiarę walczących oraz brutalność represji.
Cykl „Polonia” składa się z dziewięciu, chronologicznie uporządkowanych rysunków: Obraz symboliczny Polski (karta tytułowa), Branka, Kucie kos, Bitwa, Schronisko, Obrona dworu, Po odejściu wroga, Żałobne wieści oraz Na pobojowisku. Prace te stały się jednym z najbardziej sugestywnych artystycznych zapisów doświadczenia powstańczego.
Co istotne, jeszcze przed ukończeniem całego cyklu wiedeńska firma „Miethke und Wawra” zdecydowała się na fotograficzne powielanie rysunków Grottgera w bardzo wysokim nakładzie. Przyczyniło się to do ich szerokiej popularyzacji i uczyniło z nich jedne z najbardziej rozpoznawalnych wizualnych symboli Powstania Styczniowego.
W zbiorach Muzeum Miejskiego Suchej Beskidzkiej znajduje się pocztówka z reprodukcją rysunku Artura Grottgera „Obraz symboliczny Polski” dzieła, które do dziś pozostaje poruszającym świadectwem epoki i artystycznym pomnikiem narodowej pamięci.
Źródło: IPN/Muzeum Miejskie Suchej Beskidzkiej
W zbiorach Muzeum Miejskiego Suchej Beskidzkiej znajduje się pocztówka z reprodukcją rysunku Artura Grottgera pt. „Obraz symboliczny Polski”. 