

Decyzja o zakupie tej nieruchomości zapadła w wyjątkowo krótkim czasie. Wszystko za sprawą przysługującego gminie prawa pierwokupu, które wynika z uchwały rewitalizacyjnej przyjętej przez Radę Miasta Sucha Beskidzka w 2025 roku.
Zgodnie z przepisami ustawy o gospodarce nieruchomościami, w określonych przypadkach samorząd może skorzystać z prawa pierwszeństwa zakupu nieruchomości. Procedura zakłada, że strony planowanej sprzedaży zawierają najpierw warunkową umowę sprzedaży. Dopiero po jej otrzymaniu burmistrz może zdecydować, czy samorząd skorzysta z prawa pierwokupu, składając stosowne oświadczenie w formie aktu notarialnego oraz wpłacając cenę określoną w umowie.
Taką właśnie umowę zawarł dotychczasowy właściciel ponad 1,5 hektarowej działki zabudowanej obiektami komercyjnymi (handlowymi) zlokalizowanej przy ul Mickiewicza (dawna Babiogórska Fabryka Mebli, dziś Intermarche i Bricomarche). Spółka spod Poznania postanowiła sprzedać tę nieruchomość innej spółce z Luksemburga. Transakcji tej mógł przeszkodzić jedynie Burmistrz Miasta Sucha Beskidzka, gdyby w ciągu ustawowych 30 dni od otrzymania warunkowej umowy sprzedaży podjął decyzje o skorzystaniu z prawa pierwokupu składając w formie aktu notarialnego stosowne oświadczenie i wpłacając jednocześnie na konto sprzedającego dokładnie taką samą kwotę jaką podano w warunkowej umowie sprzedaży.
Na wykonanie prawa pierwokupu samorząd miał zaledwie 30 dni. W tym czasie konieczne było nie tylko przeanalizowanie skutków finansowych i gospodarczych transakcji, ale również zabezpieczenie wielomilionowych środków na jej realizację.
Kluczowym momentem była nadzwyczajna sesja Rady Miasta, zwołana 15 lipca na wniosek burmistrza Stanisława Lichosyta. Jak mówi nam włodarz miasta: nie zamierzał odpuścić nadarzającej się okazji. Doszedł do wniosku, że skorzystanie z prawa pierwokupu jest interesem publicznym oraz strategią rozwoju gospodarczego i inwestycją w przyszłość, która pozwali na generowanie stałych dochodów do budżetu. Radni jednogłośnie przyjęli zmiany w budżecie umożliwiające sfinansowanie zakupu nieruchomości, dając burmistrzowi zielone światło do sfinalizowania jednej z największych transakcji w historii miasta.
Z informacji, które otrzymaliśmy od Burmistrza Suchej Beskidzkiej wynika, że historyczna transakcja została już sfinalizowana. Jeszcze tego samego dnia, 15 lipca br, burmistrz Lichosyt złożył oświadczenie w formie aktu notarialnego wpłacając równowartość kwoty określonej w umowie przedwstępnej na konto depozytowe. Tym samym gmina formalnie stała się właścicielem atrakcyjnego komercyjnie terenu.
Jak podkreśla burmistrz Stanisław Lichosyt, decyzja ma charakter strategiczny i wykracza daleko poza sam fakt nabycia nieruchomości.
– Nieruchomości w tak doskonałym punkcie miasta są towarem deficytowym. W mojej ocenie realna wartość rynkowa nieruchomość jest wyższa niż cena wskazana w warunkowej umowie sprzedaży. Dla nas to ogromne wyzwanie, ale uważam, że skorzystanie z prawa pierwokupu jest unikalną okazją inwestycyjną, która może się już nigdy nie powtórzyć. Taki majątek w ścisłym centrum, przy głównej drodze, stanowi dobro rzadkie. Jej wartość będzie stale rosła, stanowiąc doskonałe zabezpieczenie majątkowe dla budżetu gminy, przynosząc jednocześnie stałe, bieżące dochody z dzierżawy, z których będzie można spłacać zaciągnięty kredyt na zakup tej nieruchomości – mówi burmistrz Stanisław Lichosyt.
Jak zaznacza włodarz miasta, samorząd zamierza kontynuować współpracę z obecnymi dzierżawcami i utrzymać dotychczasową funkcję handlową obiektów. W dalszej perspektywie teren ma zostać funkcjonalnie powiązany z sąsiadującym dworcem autobusowym, którego rewitalizacja jest planowana.
– Uważam, że po zakupie przez Gminę nieruchomości należy kontynuować umowy z dotychczasowymi dzierżawcami i utrzymać charakter działalności, a po ich ewentualnym wygaśnięciu samorząd będzie mógł swobodnie decydować, co dalej. W niedalekiej przyszłości powinniśmy skomunikować ten teren z bezpośrednio sąsiadującym dworcem autobusowym, planowanym do rewitalizacji. Jest wiele przykładów, gdzie sąsiedztwo sklepów wielkopowierzchniowych z komunikacją zbiorową funkcjonuje znakomicie – dodaje burmistrz.
Decyzję o zakupie popierają również miejscy radni. Jak podkreśla przewodniczący Rady Miasta Krystian Krzeszowiak, mimo skali przedsięwzięcia i bardzo krótkiego czasu na jego przeanalizowanie, samorząd uznał, że z takiej okazji nie można zrezygnować.
– Po analizie obecnej sytuacji finansowej i w obliczu wielu dużych oraz skomplikowanych inwestycji nie była to łatwa decyzja. Wymagała szczegółowej analizy, na którą mieliśmy bardzo mało czasu. Jednak biorąc pod uwagę dobrą i stabilną kondycję finansową budżetu miasta, a także fakt, że podobnie jak emisja obligacji przychodowych na budowę bloków transakcja ta nie będzie hamować rozwoju Suchej Beskidzkiej, uznaliśmy, że nie możemy przepuścić takiej okazji. Kredyt będzie spłacany z przychodów z najmu, a miasto w perspektywie kilku lat zyska kolejne znaczące źródło dochodów – mówi przewodniczący Rady Miasta Krystian Krzeszowiak.
Podobnego zdania jest radny Bogusław Kołodziejczyk, który zwraca uwagę na długofalowe korzyści płynące z tej inwestycji.
– To naprawdę okazja i zdecydowanie popieram tę decyzję. Zakup tak atrakcyjnej, położonej w centrum miasta nieruchomości nie tylko zwiększa zasoby majątkowe gminy, ale również otwiera nowe możliwości inwestycyjne. To droga do dalszego rozwoju naszego miasta w przyszłości – podkreśla radny.
Nieruchomość jest zabudowana dwoma funkcjonującymi obiektami handlowymi, które generują przychody z najmu. Jak zapowiadają władze miasta, obowiązujące umowy z dotychczasowymi dzierżawcami będą kontynuowane.
Zakup nieruchomości przy ul. Mickiewicza to jedna z największych inwestycji majątkowych w historii Suchej Beskidzkiej. Samorząd zyskał kontrolę nad strategicznym terenem w centrum miasta, który już dziś przynosi dochody z najmu, a w przyszłości może odegrać istotną rolę w dalszym rozwoju urbanistycznym i gospodarczym miasta.
Foto: UM Sucha Beskidzka/Łukasz Suski