Zgłoszenie o zaginięciu wpłynęło do Komisariatu Policji w Jordanowie w niedzielę, 23 lutego, tuż przed godziną 16.00. Jak ustalili policjanci, dziewczynka opuściła teren placówki około godziny 14.30, udając się w nieznanym kierunku.
Po otrzymaniu zgłoszenia dyżurny natychmiast poinformował wszystkie dostępne patrole, przekazując rysopis oraz cechy charakterystyczne zaginionej. Informacja wraz ze zdjęciem trafiła również do mediów. Dla funkcjonariuszy komisariatu ogłoszono alarm, a do działań skierowano dodatkowe siły i środki.
W poszukiwaniach uczestniczyli policjanci ruchu drogowego oraz Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej. Łącznie w akcji brało udział 31 policjantów, 10 radiowozów, przewodnik z psem tropiącym oraz operator drona.
Na pomoc ruszyli również strażacy – w sumie 76 ratowników z Państwowej Straży Pożarnej w Suchej Beskidzkiej oraz licznych jednostek OSP z terenu powiatu suskiego. W działaniach wykorzystano 13 wozów strażackich, 5 quadów oraz 3 drony. Do akcji włączyły się także Podhalańska Grupa Poszukiwawcza oraz grupa poszukiwawcza z Myślenic.
Przełom nastąpił około godziny 20.00. Dziewczynka została odnaleziona w rejonie ujęcia wody, na terenie leśnym w Jordanowie, przez strażaków z OSP Naprawa. W związku ze szczęśliwym finałem akcji odwołano będące w drodze Mobilne Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych KGP oraz grupę poszukiwawczą z Kęt.
Dziewczynce nic się nie stało, a cała akcja zakończyła się sukcesem dzięki szybkiemu działaniu i doskonałej współpracy wielu służb.
Służby składają serdeczne podziękowania wszystkim funkcjonariuszom, strażakom oraz osobom zaangażowanym w poszukiwania. To kolejny przykład, jak ważna jest szybka reakcja i współdziałanie w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia.
Foto: KP Jordanów. 


Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.







