Z OSTATNIEJ CHWILI
Interwencja Straży Pożarnej w Juszczynie / Skutki porannego incydentu na zakopiance - uszkodzenia w tunelu i ograniczenie prędkości / Sportowe inwestycje pod lupą. Sprawdzanie obiektów w gminie Maków Podhalański / Zła jakość wody w Stryszawie. Ważny komunikat dla mieszkańców korzystających z wodociągu Kotliki / Nietrzeźwy kierowca zatrzymany w Suchej Beskidzkiej. Miał ponad 2,6 promila alkoholu / Uroczyste otwarcie Środowiskowego Domu Samopomocy w Zawoi / Zawoja zaprasza na II Jarmark Wielkanocny - tradycja, smak i wspólne świętowanie / Czujki dymu i czadu zwiększają bezpieczeństwo mieszkańców gminy Zawoja / Mały Pianista z Wielkim Talentem - Aron Machoń Zachwyca Swoją Grą / 101 lat Pani Stefanii Budzowskiej. Najstarsza mieszkanka gminy Zawoja świętowała wyjątkowy jubileusz / Parafie mogą stać się miejscami pomocy w czasie klęsk żywiołowych / ożar traw w Bystrej Podhalańskiej. Strażacy przypominają o zakazie wypalania! / Dołącz do zespołu Electris – trwa rekrutacja na produkcję i inne stanowiska / Szkolenie dla gmin w ramach Małopolskiej Akademii Rewitalizacji. / Powstanie nowe oświetlenie uliczne w Bieńkówce / „Jarzębinki” podsumowały rok swojej działalności w Naprawie. / Sukces UKS Jasień Sucha Beskidzka na International Swimming Meeting w Cieszynie / Wieczorna interwencja straży pożarnej w Skawicy / Gęste mgły nad Małopolską. Widzialność miejscami spada nawet do 100 metrów / Członkinie KGW z Łętowni podsumowały intensywny rok / Interwencja straży pożarnej w Suchej Beskidzkiej / Świetne starty zawodników SKL Sucha Beskidzka. Zwycięstwa i rekordy życiowe! / Sportowy pociąg ruszył! Dzieci z kilku gmin wsiadają do „Expressu” / Nauczą, jak ratować życie. Strażacy z Sidziny zapraszają na szkolenie z pierwszej pomocy / Powiat suski: czujny świadek zatrzymał pijanego kierowcę. 57-latek miał ponad 2,5 promila / Pędził 203 km/h przez Kraków! Stracił prawo jazdy, dostał gigantyczny mandat / Seniorzy w centrum uwagi. Gmina Zawoja na spotkaniu rad seniorów / Sidzina: ogień wśród trocin i roślinnych pozostałości - interweniowały trzy zastępy OSP / Mucharz: motocyklista zatrzymany przez wadowicką drogówkę. 2600 zł mandatu i 12 punktów karnych
Dodano dnia 04.05.2024, 07:38
133 rocznica urodzin Zygmunta Klewskiego, więźnia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz.
Poznajcie Zygmunta Klewskiego. Urodził się 18 kwietnia 1891 roku w Suchej. Był inżynierem. Do KL Auschwitz trafił transportem z 4 listopada 1941 roku. W transporcie tym znalazł się również Bolesław Gaczek z Suchej Beskidzkiej, który był księdzem zakonnym, oraz Kazimierz Lipka – brat zakonny. 

„4 listopada 1941 roku numerami od 22399 do 22418 oznaczono 20 więźniów skierowanych z więzienia Montelupich w Krakowie do KL Auschwitz przez Sipo u. SD. Więźniów dostarczono do obozu samochodem ciężarowym, którym dowieziono ich aż pod blok 26, gdzie mieściła się łaźnia. Po przejściu procedury rejestracji, nowo przybyłych umieszczono w bloku nr 9.”


KSIĘGA PAMIĘCI


      Od tamtego czasu Zygmunt Klewski stał się numerem 22405. Jak wspomina były więzień Kazimierz Sowa i syn Władysław Klewski:


„«Byłem z Zygmuntem Klewskim skuty jednym łańcuchem w czasie transportu z Montelupich do Oświęcimia. Wtedy go poznałem. Zgadywaliśmy, dokąd nas wiozą: do Krzesławic na rozwałkę czy do Oświęcimia. W czasie tej jazdy Zygmunt Klewski zaczął śpiewać Pod Twą obronę i inne pieśni. Pięknie śpiewał. Gdybym taką scenę zobaczył wcześniej w kinie, uznałbym ją za wymyśloną. Nie umiem wyrazić, co znaczył dla nas ten śpiew. Gdy znalazłem się po wojnie w Oświęcimiu, wziąłem zdjęcie Zygmunta Klewskiego, złączyła nas najkoszmarniejsza poodróż w życiu».(…)


Władysław Klewski dopiero u mnie zobaczył oświęcimskie zdjęcie ojca. Wpatrywał się w nie przez dłuższą chwilę i powiedział:
«Tak, to on. Jego oczy. Ale rozumiem, że nikt poza bliskimi nie byłby w stanie go rozpoznać na tym zdjęciu. To był człowiek zadziwiający energią. Pełnił rozliczne funkcje. Śpiewał w Chórze Cecyliańskim. Nawet przez pewien czas był prezesem tego chóru. Wolałbym tego zdjęcia nie zamieszczać w książce. Wybrałem zdjęcie w mundurze wojskowym, który ojciec przywdziewał na wszystkie święta państwowe. Zamierzał kiedyś nawet zawodowo służyć w wojsku.


Dopiero teraz, tyle lat po wojnie, poznałem inż. Kazimierza Sowę, który miał kontakt z ojcem w ostatnich tygodniach jego życia. Dopiero od niego – wówczas 19-letniego więźnia dowiedziałem się, że ojciec był osadzony w bloku 9, a później w 5a, że pracował w komandzie Bunawerke, jednym z najcięższych. Zrywali ich o trzeciej rano i pędzili 7 kilometrów. Ja sam przeżyłem Gross-Rosen, wiem, co to znaczy. K. Sowa potwierdził, że ojciec zmarł w obozie. A matka do końca życia (zmarła w marcu 1983 roku) nie uwierzyła w jego śmierć. Mimo, że otrzymała telegram z zawiadomieniem o jego śmierci 28 listopada 1941 roku o godzinie 7.45. (…)”


Cześć Jego pamięci!


Autor: Sebastian Śmietana

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.