Z OSTATNIEJ CHWILI
Zbliża się odbiór odpadów wielkogabarytowych w gminie Budzów / Unijna delegacja z wizytą w Suchej Beskidzkiej. Doceniono inwestycje miasta / Przerwy w dostawie wody w Bystrej Podhalańskiej. Trwa wymiana starych rur / Groził policjantom maczetą. 62-latek zatrzymany przez wadowickich funkcjonariuszy / Powalone drzewo na DK28 w Suchej Beskidzkiej. Występują utrudnienia w ruchu. / Valvoline Rajd Małopolski 2026: trzy dni emocji, nowe odcinki i wielki finał w Makowie Podhalańskim / Ratownicy z Polski i Słowacji ćwiczyli w Zawoi. Wspólne działania dla bezpieczeństwa w Beskidach / Muzycy z powiatu suskiego zachwycili podczas 43. Druzbacki. Posypały się nagrody / Zawoja gościła przedstawicieli Komisji Europejskiej i Ministerstwa Funduszy. Rozmowy o efektach unijnych inwestycji / Trwają przygotowania do Tygodnia Kultury Beskidzkiej. Spotkanie organizatorów w Makowie Podhalańskim / Pożar pomieszczenia w budynku w Świnnej Porębie. Na miejscu liczne służby / Komisja Europejska z wizytą w gminie Mucharz. Goście zachwyceni Jeziorem Mucharskim / W Bieńkówce powstanie wieża widokowa za ponad 1,3 mln zł / Ponad 8 mln zł na magazyny energii. Jordanów, Raba Wyżna i Bystra-Sidzina z dużym projektem OZE / Nie, dla alkoholu za kierownicą. Marsz Trzeźwości przejdzie przez Jordanów / Gmina Jordanów: ponad 100 osób objętych wsparciem w programie AOON. Trwają także działania „Opieki Wytchnieniowej” / Rodzinny Piknik w Jordanowie już 30 maja. Smerfna zabawa dla całych rodzin! / Ostatnie miejsca na Mucharskie Pętle 2025 – bieg już 24 maja! / Maków Podhalański: Groźne zdarzenie na DK28. Dwie ciężarówki zderzyły się w nocy
Dodano dnia 04.05.2024, 07:38
133 rocznica urodzin Zygmunta Klewskiego, więźnia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz.
Poznajcie Zygmunta Klewskiego. Urodził się 18 kwietnia 1891 roku w Suchej. Był inżynierem. Do KL Auschwitz trafił transportem z 4 listopada 1941 roku. W transporcie tym znalazł się również Bolesław Gaczek z Suchej Beskidzkiej, który był księdzem zakonnym, oraz Kazimierz Lipka – brat zakonny. 

„4 listopada 1941 roku numerami od 22399 do 22418 oznaczono 20 więźniów skierowanych z więzienia Montelupich w Krakowie do KL Auschwitz przez Sipo u. SD. Więźniów dostarczono do obozu samochodem ciężarowym, którym dowieziono ich aż pod blok 26, gdzie mieściła się łaźnia. Po przejściu procedury rejestracji, nowo przybyłych umieszczono w bloku nr 9.”


KSIĘGA PAMIĘCI


      Od tamtego czasu Zygmunt Klewski stał się numerem 22405. Jak wspomina były więzień Kazimierz Sowa i syn Władysław Klewski:


„«Byłem z Zygmuntem Klewskim skuty jednym łańcuchem w czasie transportu z Montelupich do Oświęcimia. Wtedy go poznałem. Zgadywaliśmy, dokąd nas wiozą: do Krzesławic na rozwałkę czy do Oświęcimia. W czasie tej jazdy Zygmunt Klewski zaczął śpiewać Pod Twą obronę i inne pieśni. Pięknie śpiewał. Gdybym taką scenę zobaczył wcześniej w kinie, uznałbym ją za wymyśloną. Nie umiem wyrazić, co znaczył dla nas ten śpiew. Gdy znalazłem się po wojnie w Oświęcimiu, wziąłem zdjęcie Zygmunta Klewskiego, złączyła nas najkoszmarniejsza poodróż w życiu».(…)


Władysław Klewski dopiero u mnie zobaczył oświęcimskie zdjęcie ojca. Wpatrywał się w nie przez dłuższą chwilę i powiedział:
«Tak, to on. Jego oczy. Ale rozumiem, że nikt poza bliskimi nie byłby w stanie go rozpoznać na tym zdjęciu. To był człowiek zadziwiający energią. Pełnił rozliczne funkcje. Śpiewał w Chórze Cecyliańskim. Nawet przez pewien czas był prezesem tego chóru. Wolałbym tego zdjęcia nie zamieszczać w książce. Wybrałem zdjęcie w mundurze wojskowym, który ojciec przywdziewał na wszystkie święta państwowe. Zamierzał kiedyś nawet zawodowo służyć w wojsku.


Dopiero teraz, tyle lat po wojnie, poznałem inż. Kazimierza Sowę, który miał kontakt z ojcem w ostatnich tygodniach jego życia. Dopiero od niego – wówczas 19-letniego więźnia dowiedziałem się, że ojciec był osadzony w bloku 9, a później w 5a, że pracował w komandzie Bunawerke, jednym z najcięższych. Zrywali ich o trzeciej rano i pędzili 7 kilometrów. Ja sam przeżyłem Gross-Rosen, wiem, co to znaczy. K. Sowa potwierdził, że ojciec zmarł w obozie. A matka do końca życia (zmarła w marcu 1983 roku) nie uwierzyła w jego śmierć. Mimo, że otrzymała telegram z zawiadomieniem o jego śmierci 28 listopada 1941 roku o godzinie 7.45. (…)”


Cześć Jego pamięci!


Autor: Sebastian Śmietana

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.