Z OSTATNIEJ CHWILI
Mucharz gospodarzem ważnego posiedzenia. Trasa VeloSkawa Świnna Poręba – Sucha Beskidzka wśród priorytetów województwa / Drugi Parafialny Piknik Rodzinny w Zawoi Górnej. Dochód wesprze renowację zabytkowej kaplicy / Zdrowie dzieci i młodzieży pod lupą. Ministerstwo Zdrowia rozpoczęło największy w Polsce program badań profilaktycznyc / Zbliża się odbiór odpadów wielkogabarytowych w gminie Budzów / Unijna delegacja z wizytą w Suchej Beskidzkiej. Doceniono inwestycje miasta / Przerwy w dostawie wody w Bystrej Podhalańskiej. Trwa wymiana starych rur / Groził policjantom maczetą. 62-latek zatrzymany przez wadowickich funkcjonariuszy / Powalone drzewo na DK28 w Suchej Beskidzkiej. Występują utrudnienia w ruchu. / Valvoline Rajd Małopolski 2026: trzy dni emocji, nowe odcinki i wielki finał w Makowie Podhalańskim / Ratownicy z Polski i Słowacji ćwiczyli w Zawoi. Wspólne działania dla bezpieczeństwa w Beskidach / Muzycy z powiatu suskiego zachwycili podczas 43. Druzbacki. Posypały się nagrody / Zawoja gościła przedstawicieli Komisji Europejskiej i Ministerstwa Funduszy. Rozmowy o efektach unijnych inwestycji / Trwają przygotowania do Tygodnia Kultury Beskidzkiej. Spotkanie organizatorów w Makowie Podhalańskim / Pożar pomieszczenia w budynku w Świnnej Porębie. Na miejscu liczne służby / Komisja Europejska z wizytą w gminie Mucharz. Goście zachwyceni Jeziorem Mucharskim / W Bieńkówce powstanie wieża widokowa za ponad 1,3 mln zł / Ponad 8 mln zł na magazyny energii. Jordanów, Raba Wyżna i Bystra-Sidzina z dużym projektem OZE / Nie, dla alkoholu za kierownicą. Marsz Trzeźwości przejdzie przez Jordanów / Gmina Jordanów: ponad 100 osób objętych wsparciem w programie AOON. Trwają także działania „Opieki Wytchnieniowej” / Rodzinny Piknik w Jordanowie już 30 maja. Smerfna zabawa dla całych rodzin! / Ostatnie miejsca na Mucharskie Pętle 2025 – bieg już 24 maja! / Maków Podhalański: Groźne zdarzenie na DK28. Dwie ciężarówki zderzyły się w nocy
Dodano dnia 29.07.2025, 19:11
Pamiętamy: 29 lipca - decyzja, która zmieniła historię.
29 lipca to symboliczna rocznica jednej z najbardziej poruszających decyzji, jakie zapisały się na kartach historii. Św. Maksymilian Maria Kolbe dokonał aktu dobrowolnego poświęcenia życia w niemieckim nazistowskim obozie zagłady KL Auschwitz. Był to gest, który dokonany w najmroczniejszych czasach, stał się promieniem człowieczeństwa, wiary i niezłomności. Gdy w Auschwitz zapanował terror odpowiedzialności zbiorowej po ucieczce jednego z więźniów, Kolbe – franciszkanin, misjonarz, a przede wszystkim kapłan pełen miłości, wystąpił z szeregu, by oddać życie za drugiego człowieka.

29 lipca 1941 r. na dziedzińcu bloku 14 zgromadzono więźniów. Po ucieczce jednego z nich, Karl Fritzsch – zastępca komendanta obozu – wskazał dziesięciu mężczyzn na śmierć głodową jako represję za uciekiniera. Gdy jeden z wyznaczonych, Franciszek Gajowniczek, rozpłakał się z rozpaczy, mówiąc, że ma żonę i dzieci, z szeregu wyszedł ojciec Maksymilian Kolbe i cicho powiedział: „Jestem kapłanem katolickim. Chcę umrzeć za niego.” Zdumiony Fritzsch zgodził się. Tak Kolbe trafił do celi śmierci w podziemiach bloku 11, gdzie razem z dziewięcioma innymi skazanymi czekał na śmierć głodową.


W głodowej celi Kolbe, choć sam był już schorowany i wycieńczony wcześniejszymi prześladowaniami, stał się duchowym opiekunem pozostałych więźniów. Prowadził modlitwy, śpiewał pieśni religijne, wspierał słowem i obecnością. W celi głodowej, mimo złego stanu zdrowia, żył ponad dwa tygodnie. O. Kolbe zmarł 14 sierpnia 1941 uśmiercony zastrzykiem trucizny (fenolu) przez funkcjonariusza obozowego, kierownika izby chorych Hansa Bocka o godz. 12:50. 

Jego ciało zostało spalone w obozowym krematorium. Natomiast 25 października 1944 Franciszek Gajowniczek został przeniesiony do obozu koncentracyjnego KL Sachsenhausen, gdzie doczekał się wyzwolenia przez wojsko amerykańskie.

W bunkrze znajdował się o. Kolbe do naga rozebrany i czekał na śmierć głodową. Zaduch był straszny, posadzka cementowa, tylko wiadro na potrzeby naturalne. Ojciec Kolbe nigdy nie narzekał. Głośno się modlił tak, że i jego współtowarzysze mogli go słyszeć i razem z nim się modlić. Z celi, w której znajdowali się ci biedacy, słyszano codziennie głośne odprawianie modlitw, różańca i śpiewy, do których przyłączali się też więźniowie z sąsiednich cel. Umarł po dwóch tygodniach zgładzony zastrzykiem fenolu. Ojciec Kolbe umiał pocieszyć ludzi. Współwięźniowie narzekali i w rozpaczy krzyczeli i przeklinali. Po jego słowach uspokajali się. Gdy miałem jego ciało z celi wynieść, siedział na posadzce oparty o ścianę i miał oczy otwarte. Jego ciało było czyściutkie i promieniowało. Jego twarz oblana była blaskiem pogody. Wzrok o. Kolbe był zawsze dziwnie przenikliwy. SS-mani go znieść nie mogli i krzyczeli: «Patrz na ziemię, nie na nas!». Pewnego razu podziwiając jego męstwo za życia mówili między sobą: «Takiego klechy jak ten nie mieliśmy tu jeszcze. To musi być nadzwyczajny człowiek».

(Bruno Borowiec, tłumacz Bloku śmierci w Auschwitz)

Św. Maksymilian Kolbe urodził się jako Rajmund Kolbe w 1894 roku. Był franciszkaninem, założycielem klasztoru w Niepokalanowie, misjonarzem w Japonii, redaktorem, wydawcą i wizjonerem. Jego działalność misyjna i medialna była zdeterminowana przez głęboką wiarę i oddanie Maryi. W czasie wojny został aresztowany przez gestapo, a w maju 1941 trafił do Auschwitz jako więzień numer 16670.

Został beatyfikowany przez papieża Pawła VI w 1971 roku, a kanonizowany przez Jana Pawła II w 1982 roku. Papież ogłosił go „patronem naszych trudnych czasów” i wzorem ofiarnej miłości bliźniego. Jego postawa, oparta na miłości silniejszej niż strach przed śmiercią, pozostaje symbolem zwycięstwa ducha nad złem i nienawiścią.

W rocznicę jego heroicznej decyzji niech przypomnienie tej historii stanie się okazją do refleksji nad tym, czym jest prawdziwe człowieczeństwo. W świecie pełnym konfliktów, podziałów i obojętności, świadectwo św. Maksymiliana Marii Kolbego nie traci na aktualności. Wręcz przeciwnie, dziś potrzebujemy go bardziej niż kiedykolwiek.


Źródło: Wikipedia/IPN

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.