Aleksander Branicki (1821–1877) zapisał się w historii Suchej nie tylko jako właściciel tutejszych dóbr. Był również twórcą Biblioteki Branickich w Zamku Suskim, kolekcjonerem dzieł sztuki i cennych zbiorów bibliotecznych, a także pasjonatem nauk przyrodniczych. Jego zainteresowania obejmowały m.in. entomologię. Współcześni zapamiętali go również jako człowieka ciekawego świata i chętnie podejmującego nowe wyzwania.
Jednym z nich była fotografia.
Około 1850 roku Branicki rozpoczął amatorskie eksperymenty z fotografią. Był to czas, gdy technika fotograficzna dopiero się rozwijała, a wykonanie zdjęcia wymagało wiedzy, cierpliwości i odpowiedniego wyposażenia. Fotografia, wynaleziona zaledwie kilkanaście lat wcześniej, nie była jeszcze powszechnie dostępną formą utrwalania obrazów.
Jak opisywał Andrzej Bogunia-Paczyński w artykule opublikowanym na łamach „Ziemi Suskiej” w 2011 roku, w Anglii około 1851 roku wynaleziono technikę mokrego kolodionu. Pozwalała ona stosunkowo szybko wykonywać szklane negatywy i stała się jednym z ważnych etapów rozwoju fotografii. Branicki interesował się nowymi rozwiązaniami fotograficznymi i sam podejmował próby ich wykorzystania.
Jego aparat nie służył jednak wyłącznie eksperymentom technicznym. Hrabia fotografował członków swojej rodziny oraz znajomych. Wśród osób, które zostały przez niego uwiecznione, znalazła się jego młodsza siostra Katarzyna z Branickich Potocka, a także szwagier – poeta Zygmunt Krasiński.
Dziś fotografie te są wyjątkowym świadectwem epoki. Pokazują nie tylko ludzi żyjących w XIX wieku, ale również zainteresowania i możliwości ówczesnych przedstawicieli arystokracji, którzy mieli dostęp do najnowszych osiągnięć techniki.
Co ciekawe, Branicki nie sygnował swoich fotografii. Z tego powodu do dziś nie można dokładnie ustalić, ile zdjęć wykonał ani przez jak długi czas zajmował się fotografią. Nie wszystkie zachowane fotografie można więc z całą pewnością przypisać jego autorstwu.
Mimo tych niewiadomych Aleksander Branicki pozostaje ważną postacią w historii polskiej fotografii. Jego zainteresowanie aparatem fotograficznym pokazuje, jak szybko nowa technologia znalazła swoich entuzjastów także w Polsce.
Dla mieszkańców Suchej Beskidzkiej jego fotograficzna pasja ma dodatkowe znaczenie. Przypomina bowiem, że Zamek Suski i jego właściciele byli częścią świata, w którym spotykały się sztuka, nauka, kolekcjonerstwo i nowoczesne technologie. Ponad 170 lat temu jeden z właścicieli suskiego zamku sięgnął po aparat, by utrwalać ludzi i świat, który go otaczał.
Dzisiaj fotografia jest dostępna niemal dla każdego. Wystarczy telefon, by w ciągu kilku sekund zrobić zdjęcie. W czasach Aleksandra Branickiego wykonanie fotografii było jednak przedsięwzięciem wymagającym wiedzy, sprzętu i cierpliwości. Tym bardziej warto pamiętać o człowieku, który w tej nowej dziedzinie dostrzegł coś więcej niż tylko techniczną ciekawostkę.
Źródło/foto: MMSB
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.







