Z OSTATNIEJ CHWILI
Strażacy z Jordanowa zapraszają na akcję krwiodawstwa / Przerwa w dostawie wody w Stryszawie – komunikat dla mieszkańców / Inwestycja drogowa nad Jeziorem Mucharskim nabiera tempa / Konie, sport i zdrowie. Trzy projekty z dofinansowaniem w Toporzysku / Suska Majówka 2026. Cztery dni muzyki, sportu i rodzinnych atrakcji / Zawoja stawia na energię natury. Nowy projekt odmieni centrum miejscowości / Służby łączą siły dla bezpieczeństwa w parkach narodowych Małopolski / Suskie szkoły wkraczają do świata high-tech. Nasza młodzież podbija krakowską Nokię / Nadleśnictwo Sucha współfinansuje remonty dróg w regionie / Powiat suski w centrum śledztwa CBA. Miliony i korupcja na ławie oskarżonych / Damian Polak liderem w powiecie suskim, Agnieszka Żądło w zarządzie - Zmiany w Konfederacji Korony Polskiej / Babiogórzanki znów zachwyciły! Makowskie śpiewaczki wśród najlepszych na prestiżowym festiwalu / Suski Klub Karate najlepszy na jubileuszowym turnieju! Gospodarze triumfowali w Suchej Beskidzkiej / Sprawdź, gdzie zabraknie prądu w tym tygodniu / Majówka w Zawoi – tradycja, muzyka i aktywny wypoczynek pod Babią Górą
Dodano dnia 02.06.2015, 09:20
Kto wysłał do mieszkańca Stryszawy atrapę bomby?

Wyglądało to dość zwyczajnie. Listonosz przyniósł do jednego z domów w Stryszawie paczkę. Ponieważ adresata nie było w domu, niczego nie świadomi jego rodzice zapłacili za paczkę ponad 500 zł. Kiedy syn wrócił do domu okazało się, że nic nie zamawiał. Paczkę odesłano bez otwierania jej. Kiedy wróciła z powrotem, mężczyzna zaniósł ją na policję. W konsekwencji wezwano saperów.

25-latek ze Stryszawy zaniósł tajemniczą przesyłkę na policję, kiedy paczka ponownie do niego wróciła. Nadawca była firma z Łodzi. Zgłosił on na komisariacie wyłudzenie pieniędzy, ponieważ nic nie zamawiał. Po otwarciu paczki okazało się że w środku są dwa zawiniątka połączone dwoma kablami – niebieskim i czerwonym. W tym momencie wszystkim zrobiło się gorąco.

Natychmiast wezwano na miejsce Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji z Krakowa wraz ze specjalistycznym psem służbowym. Ewakuowano pracowników komendy ze skrzydła budynku. Pirotechnicy wstępnie sprawdzili, a następnie zabezpieczyli do dalszej neutralizacji podejrzaną przesyłkę, która w konsekwencji nie była materiałem wybuchowym, ale zestawem części gumowych i plastiku, z wystającymi kablami.

Czy był to tylko głupi żart? Czy ktoś jeszcze otrzymał w powiecie taką przesyłkę? Sprawę wyjaśnia suska policja.

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.