Z OSTATNIEJ CHWILI
116 111 – wystawa, która daje głos emocjom. Zaproszenie na wernisaż w Makowie Podhalańskim / Obiad przypalony, drzwi wyważone. Nietypowa interwencja strażaków w Andrychowie... / Wideokonferencja o sytuacji pogodowej. Służby w gotowości, apel o ostrożność! / Pierwsza Suszanka 2026 roku. Mała Łucja powitana w Suchej Beskidzkiej / Gmina Zawoja apeluje o wzajemną troskę w czasie zimy / Gmina Jordanów - Policja i GOPS kontrolują miejsca osób samotnie mieszkających / Powiat suski: ostrzeżenie przed silnym mrozem! / Solidarność po tragedii. Zbiórka dla pogorzelców ze Świnnej Poręby / Sucha Beskidzka: zakończono modernizację ulicy Podksięże – Beblikówka / Atak z nożem na policjantów w Nowym Sączu. 49-latek trafił do aresztu / Nowe zadania priorytetowe dzielnicowych w Suchej Beskidzkiej / Policja przechwyciła prawie 100 kg narkotyków! Rekordowa akcja w Krakowie / Tele-Anioł ocalił seniorkę podczas sylwestrowej nocy / Kończy się czas zgłoszeń do Młodzieżowej Rady Miejskiej w Makowie Podhalańskim
Dodano dnia 02.06.2015, 09:20
Kto wysłał do mieszkańca Stryszawy atrapę bomby?

Wyglądało to dość zwyczajnie. Listonosz przyniósł do jednego z domów w Stryszawie paczkę. Ponieważ adresata nie było w domu, niczego nie świadomi jego rodzice zapłacili za paczkę ponad 500 zł. Kiedy syn wrócił do domu okazało się, że nic nie zamawiał. Paczkę odesłano bez otwierania jej. Kiedy wróciła z powrotem, mężczyzna zaniósł ją na policję. W konsekwencji wezwano saperów.

25-latek ze Stryszawy zaniósł tajemniczą przesyłkę na policję, kiedy paczka ponownie do niego wróciła. Nadawca była firma z Łodzi. Zgłosił on na komisariacie wyłudzenie pieniędzy, ponieważ nic nie zamawiał. Po otwarciu paczki okazało się że w środku są dwa zawiniątka połączone dwoma kablami – niebieskim i czerwonym. W tym momencie wszystkim zrobiło się gorąco.

Natychmiast wezwano na miejsce Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji z Krakowa wraz ze specjalistycznym psem służbowym. Ewakuowano pracowników komendy ze skrzydła budynku. Pirotechnicy wstępnie sprawdzili, a następnie zabezpieczyli do dalszej neutralizacji podejrzaną przesyłkę, która w konsekwencji nie była materiałem wybuchowym, ale zestawem części gumowych i plastiku, z wystającymi kablami.

Czy był to tylko głupi żart? Czy ktoś jeszcze otrzymał w powiecie taką przesyłkę? Sprawę wyjaśnia suska policja.

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.