Z OSTATNIEJ CHWILI
IMGW wydał ostrzeżenia przed upałem i gwałtownymi burzami / Polityka: Prezydent Karol Nawrocki podtrzymał decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy / Policyjny pies Tajson uratował życie. Odnalazł mężczyznę w kryzysie emocjonalnym w lesie / Bezpłatne warsztaty fotograficzne w Babiogórskim Parku Narodowym. Rusza rekrutacja / PKP zapowiada opryski przy torach. Prace ruszą już 22 czerwca / Ruszyły zapisy na VIII Bieg Jordanowski. Sportowe emocje podczas Dni Ziemi Jordanowskiej / Nowoczesny sprzęt trafił do szkół w Suchej Beskidzkiej. Wartość wyposażenia to blisko ćwierć miliona złotych / Przemoc domowa pod lupą. W Jordanowie podsumowano działania służb i instytucji / IV Wystawa Poplenerowa 2026 już dziś w Suchej Beskidzkiej / Małopolska gotowa na wakacje 2026. Służby potwierdzają pełną gotowość / Policjanci odwiedzili uczniów w Jordanowie. Rozmawiali o bezpieczeństwie podczas wakacji / ZUS: Uwaga na oszustów. Proponują pomoc przy uzyskaniu świadczenia wspierającego / Kolarski peleton przejedzie przez powiat suski. Kierowcy powinni zachować ostrożność / Zamkowy Jarmark Staroci ponownie w Suchej Beskidzkiej. Prawie 50 wystawców zapowiedziało udział / Jednogłośne wotum zaufania i absolutorium dla wójta gminy Jordanów / Sucha Beskidzka zaprasza na IV Festiwal Artystyczny Urodziny Billy’ego Wildera
Dodano dnia 02.06.2015, 09:20
Kto wysłał do mieszkańca Stryszawy atrapę bomby?

Wyglądało to dość zwyczajnie. Listonosz przyniósł do jednego z domów w Stryszawie paczkę. Ponieważ adresata nie było w domu, niczego nie świadomi jego rodzice zapłacili za paczkę ponad 500 zł. Kiedy syn wrócił do domu okazało się, że nic nie zamawiał. Paczkę odesłano bez otwierania jej. Kiedy wróciła z powrotem, mężczyzna zaniósł ją na policję. W konsekwencji wezwano saperów.

25-latek ze Stryszawy zaniósł tajemniczą przesyłkę na policję, kiedy paczka ponownie do niego wróciła. Nadawca była firma z Łodzi. Zgłosił on na komisariacie wyłudzenie pieniędzy, ponieważ nic nie zamawiał. Po otwarciu paczki okazało się że w środku są dwa zawiniątka połączone dwoma kablami – niebieskim i czerwonym. W tym momencie wszystkim zrobiło się gorąco.

Natychmiast wezwano na miejsce Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji z Krakowa wraz ze specjalistycznym psem służbowym. Ewakuowano pracowników komendy ze skrzydła budynku. Pirotechnicy wstępnie sprawdzili, a następnie zabezpieczyli do dalszej neutralizacji podejrzaną przesyłkę, która w konsekwencji nie była materiałem wybuchowym, ale zestawem części gumowych i plastiku, z wystającymi kablami.

Czy był to tylko głupi żart? Czy ktoś jeszcze otrzymał w powiecie taką przesyłkę? Sprawę wyjaśnia suska policja.

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.