Z OSTATNIEJ CHWILI
Rekordowe zainteresowanie „Etno Małopolska”. Sześć projektów z powiatu suskiego otrzyma wsparcie / Maciej Talaga z Zembrzyc jedzie na Mistrzostwa Świata. 13-latek potrzebuje wsparcia / Mucharz ma plan ogólny. Rada Gminy przyjęła ważny dokument dotyczący rozwoju przestrzennego. / Kolizja na DK28 w Juszczynie. 17-letni pasażer trafił do szpitala. / VII Bieg na Zaporę w Świnnej Porębie. Przedłużmy razem atmosferę wakacji / Kolizja na DK28 w Juszczynie. Występują utrudnienia w ruchu / Strzelcy szkolili się z ratownictwa pola walki. Nowe kompetencje SJS3031. / Nawet 120 tys. wiernych przyjedzie do Kalwarii. Będą zamknięcia dróg i utrudnienia! / Piękne świadectwo pokoleń. Suska Wspólnota dotarła na Jasną Górę / Znamy datę otwarcia Bella Fino w Suchej Beskidzkiej ! / 2169 kilometrów za nim. Roman Ficek walczy o finał niezwykłej wyprawy. / Susza daje się we znaki. Problemy z wodą w Toporzysku i Wysokiej / Dwie młode autorki, dwie historie i jedno wyjątkowe spotkanie w Stryszawie. / Od Małego Wawelu po haft makowski. Nasz powiat jedzie w Polskę!
Dodano dnia 02.06.2015, 09:20
Kto wysłał do mieszkańca Stryszawy atrapę bomby?

Wyglądało to dość zwyczajnie. Listonosz przyniósł do jednego z domów w Stryszawie paczkę. Ponieważ adresata nie było w domu, niczego nie świadomi jego rodzice zapłacili za paczkę ponad 500 zł. Kiedy syn wrócił do domu okazało się, że nic nie zamawiał. Paczkę odesłano bez otwierania jej. Kiedy wróciła z powrotem, mężczyzna zaniósł ją na policję. W konsekwencji wezwano saperów.

25-latek ze Stryszawy zaniósł tajemniczą przesyłkę na policję, kiedy paczka ponownie do niego wróciła. Nadawca była firma z Łodzi. Zgłosił on na komisariacie wyłudzenie pieniędzy, ponieważ nic nie zamawiał. Po otwarciu paczki okazało się że w środku są dwa zawiniątka połączone dwoma kablami – niebieskim i czerwonym. W tym momencie wszystkim zrobiło się gorąco.

Natychmiast wezwano na miejsce Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji z Krakowa wraz ze specjalistycznym psem służbowym. Ewakuowano pracowników komendy ze skrzydła budynku. Pirotechnicy wstępnie sprawdzili, a następnie zabezpieczyli do dalszej neutralizacji podejrzaną przesyłkę, która w konsekwencji nie była materiałem wybuchowym, ale zestawem części gumowych i plastiku, z wystającymi kablami.

Czy był to tylko głupi żart? Czy ktoś jeszcze otrzymał w powiecie taką przesyłkę? Sprawę wyjaśnia suska policja.

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.