Z OSTATNIEJ CHWILI
Zmienne niebo nad Małopolską. Możliwe burze i przelotne opady / Sport dla każdego - rusza nabór do programu „Aktywni Lokalnie 2026”. Do zdobycia nawet 50 tys. zł / Pożar tui na posesji w Zembrzycach / Wystawa Ewy Partyka w Centrum Kultury i Filmu w Suchej Beskidzkiej / Lekcja bezpieczeństwa w Zespole Szkół w Makowie Podhalańskim. Policjanci i kurator spotkali się z uczniami / Ponad 64 mln zł z Funduszy Europejskich na wsparcie mieszkańców Małopolski / Urząd Skarbowy w Suchej Beskidzkiej pomoże rozliczyć PIT. Specjalna akcja już 16 marca / Ruszył nabór do programu Filmoteka Małopolska 2026. Do rozdysponowania 900 tys. zł na produkcje filmowe / Zderzenie trzech pojazdów w Budzowie. Utrudnienia w ruchu ! / Kolejny defibrylator AED dostępny w powiecie suskim – urządzenie pojawiło się przy Krytej Pływalni w Naprawie / Nowy sprzęt komputerowy dla szkół w gminie Zembrzyce dzięki środkom z KPO / Ogólnodostępny defibrylator AED na remizie OSP w Palczy / Interwencja policjantów w Tarnawie Dolnej - ciężarówka ugrzęzła podczas zawracania
Dodano dnia 02.06.2015, 09:20
Kto wysłał do mieszkańca Stryszawy atrapę bomby?

Wyglądało to dość zwyczajnie. Listonosz przyniósł do jednego z domów w Stryszawie paczkę. Ponieważ adresata nie było w domu, niczego nie świadomi jego rodzice zapłacili za paczkę ponad 500 zł. Kiedy syn wrócił do domu okazało się, że nic nie zamawiał. Paczkę odesłano bez otwierania jej. Kiedy wróciła z powrotem, mężczyzna zaniósł ją na policję. W konsekwencji wezwano saperów.

25-latek ze Stryszawy zaniósł tajemniczą przesyłkę na policję, kiedy paczka ponownie do niego wróciła. Nadawca była firma z Łodzi. Zgłosił on na komisariacie wyłudzenie pieniędzy, ponieważ nic nie zamawiał. Po otwarciu paczki okazało się że w środku są dwa zawiniątka połączone dwoma kablami – niebieskim i czerwonym. W tym momencie wszystkim zrobiło się gorąco.

Natychmiast wezwano na miejsce Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji z Krakowa wraz ze specjalistycznym psem służbowym. Ewakuowano pracowników komendy ze skrzydła budynku. Pirotechnicy wstępnie sprawdzili, a następnie zabezpieczyli do dalszej neutralizacji podejrzaną przesyłkę, która w konsekwencji nie była materiałem wybuchowym, ale zestawem części gumowych i plastiku, z wystającymi kablami.

Czy był to tylko głupi żart? Czy ktoś jeszcze otrzymał w powiecie taką przesyłkę? Sprawę wyjaśnia suska policja.

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.