Z OSTATNIEJ CHWILI
Prokuratura kieruje akt oskarżenia przeciwko policjantom w sprawie Natalii z Andrychowa / Manewry z harcerzami w Stryszawie – wyjątkowa okazja do poznania harcerskiego świata / Kolejny samorząd staje w obronie punktu NFZ w Suchej Beskidzkiej / Burmistrz Makowa Podhalańskiego Michał Surmiak z wotum zaufania i absolutorium za 2025 rok / Spełnione marzenie Pani Zosi. Poruszający finał reportażu z oddziału medycyny paliatywnej w Makowie Podhalańskim / Wolontariusze poszukiwani. Festiwal Artystyczny już na początku lipca / Niedźwiedź zauważony w rejonie Jordanowa. Władze apelują o ostrożność! / Chcesz zagrać na ósmej edycji festiwalu Potknij się o Jazz? / Remont drogi gminnej w Naprawie. Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami ! / Kolizja dwóch samochodów w Suchej Beskidzkiej / Orkiestra to część naszej tożsamości – Robert Wróbel w rozmowie o 70 latach Orkiestry OSP Bystra Podhalańska / Nowa droga nad Jezioro Mucharskie otwarta. Ułatwi dojazd mieszkańcom i turystom / Zmiany w parafiach powiatu suskiego. Archidiecezja Krakowska ogłosiła nominacje / Wrócili z Niemiec pełni wrażeń. Uczniowie suskiego liceum na międzynarodowej wymianie
Dodano dnia 02.06.2015, 09:20
Kto wysłał do mieszkańca Stryszawy atrapę bomby?

Wyglądało to dość zwyczajnie. Listonosz przyniósł do jednego z domów w Stryszawie paczkę. Ponieważ adresata nie było w domu, niczego nie świadomi jego rodzice zapłacili za paczkę ponad 500 zł. Kiedy syn wrócił do domu okazało się, że nic nie zamawiał. Paczkę odesłano bez otwierania jej. Kiedy wróciła z powrotem, mężczyzna zaniósł ją na policję. W konsekwencji wezwano saperów.

25-latek ze Stryszawy zaniósł tajemniczą przesyłkę na policję, kiedy paczka ponownie do niego wróciła. Nadawca była firma z Łodzi. Zgłosił on na komisariacie wyłudzenie pieniędzy, ponieważ nic nie zamawiał. Po otwarciu paczki okazało się że w środku są dwa zawiniątka połączone dwoma kablami – niebieskim i czerwonym. W tym momencie wszystkim zrobiło się gorąco.

Natychmiast wezwano na miejsce Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji z Krakowa wraz ze specjalistycznym psem służbowym. Ewakuowano pracowników komendy ze skrzydła budynku. Pirotechnicy wstępnie sprawdzili, a następnie zabezpieczyli do dalszej neutralizacji podejrzaną przesyłkę, która w konsekwencji nie była materiałem wybuchowym, ale zestawem części gumowych i plastiku, z wystającymi kablami.

Czy był to tylko głupi żart? Czy ktoś jeszcze otrzymał w powiecie taką przesyłkę? Sprawę wyjaśnia suska policja.

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.