Z OSTATNIEJ CHWILI
Samochód wypadł z drogi i uderzył w ogrodzenie. Wypadek w miejscowości Las. / Nowe zasady dla kierowców od 3 września. Początkujący muszą szczególnie uważać. / 121 osób ratowanych w Tatrach. TOPR podsumował dwa tygodnie interwencji. Były nocne akcje, wypadki i dramatyczne ewakuacje! / PKP Intercity: ważny komunikat dla pasażerów przed piątkowym protestem ! / W Sidzinie powstaje nowy plac zabaw. Inwestycja za ponad 657 tys. zł. / OSP Łętownia wśród beneficjentów programu „ORLEN na straży”. / Młodzi strażacy z Toporzyska zyskają nowy sprzęt. OSP otrzymała dotację na doposażenie MDP. / Groźne znalezisko w rejonie Jeziora Mucharskiego. / Młodzi lekkoatleci SKL Sucha Beskidzka z sukcesami w Krakowie. Są złote medale! / Cała Polska kolejowa zwolni. Maszyniści reagują po śmiertelnym wypadku. / Jutro X Podbabiogórskie Zawody Ratowniczo-Gaśnicze. Na ostatniej prostej zwolniło się jedno miejsce. / OSP Naprawa zyska nowy sprzęt. Prawie 40 tys. zł na wyposażenie jednostki. / Trudne warunki, pościgi i śliska nawierzchnia. Suscy policjanci szkolili się w Moto Parku Kraków. / Dziki dają się we znaki mieszkańcom gminy Maków Podhalański. Gmina wyjaśnia. / Nowe chodniki i przejścia dla pieszych w Budzowie. Jest umowa na inwestycję.
Dodano dnia 02.06.2015, 09:20
Kto wysłał do mieszkańca Stryszawy atrapę bomby?

Wyglądało to dość zwyczajnie. Listonosz przyniósł do jednego z domów w Stryszawie paczkę. Ponieważ adresata nie było w domu, niczego nie świadomi jego rodzice zapłacili za paczkę ponad 500 zł. Kiedy syn wrócił do domu okazało się, że nic nie zamawiał. Paczkę odesłano bez otwierania jej. Kiedy wróciła z powrotem, mężczyzna zaniósł ją na policję. W konsekwencji wezwano saperów.

25-latek ze Stryszawy zaniósł tajemniczą przesyłkę na policję, kiedy paczka ponownie do niego wróciła. Nadawca była firma z Łodzi. Zgłosił on na komisariacie wyłudzenie pieniędzy, ponieważ nic nie zamawiał. Po otwarciu paczki okazało się że w środku są dwa zawiniątka połączone dwoma kablami – niebieskim i czerwonym. W tym momencie wszystkim zrobiło się gorąco.

Natychmiast wezwano na miejsce Samodzielny Pododdział Antyterrorystyczny Policji z Krakowa wraz ze specjalistycznym psem służbowym. Ewakuowano pracowników komendy ze skrzydła budynku. Pirotechnicy wstępnie sprawdzili, a następnie zabezpieczyli do dalszej neutralizacji podejrzaną przesyłkę, która w konsekwencji nie była materiałem wybuchowym, ale zestawem części gumowych i plastiku, z wystającymi kablami.

Czy był to tylko głupi żart? Czy ktoś jeszcze otrzymał w powiecie taką przesyłkę? Sprawę wyjaśnia suska policja.

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.