Próbna matura z języka polskiego w 2026 roku była zbudowana według formuły obowiązującej na właściwym egzaminie maturalnym. Arkusz podzielono na kilka części sprawdzających różne kompetencje uczniów. W pierwszej z nich maturzyści musieli wykazać się umiejętnością czytania ze zrozumieniem oraz analizowania tekstów publicystycznych i literackich. Zadania polegały między innymi na wskazywaniu głównej myśli tekstu, interpretowaniu fragmentów oraz rozpoznawaniu zastosowanych środków stylistycznych. Według ekspertów analizujących arkusz wykorzystane materiały nie należały do szczególnie skomplikowanych, a polecenia były dość przejrzyste i przypominały te, które pojawiały się w poprzednich latach. Dzięki temu wielu uczniów mogło stosunkowo szybko odnaleźć się w strukturze egzaminu. Jednocześnie podkreślano, że nawet pozornie proste polecenia wymagały uważnej lektury i umiejętności formułowania precyzyjnych odpowiedzi. Nauczyciele zwracali uwagę, że taki układ zadań dobrze oddaje charakter nowej formuły matury, w której duży nacisk kładzie się na interpretację tekstów oraz samodzielne wyciąganie wniosków.
Jednym z elementów arkusza była również notatka syntetyzująca, czyli zadanie wymagające połączenia informacji z dwóch różnych tekstów. Uczniowie musieli porównać przedstawione w nich stanowiska oraz sformułować krótką wypowiedź podsumowującą najważniejsze wnioski. Tego typu polecenie sprawdza nie tylko umiejętność czytania ze zrozumieniem, lecz także zdolność selekcjonowania informacji i przedstawiania ich w uporządkowanej formie. W drugiej części egzaminu maturzyści przystępowali do napisania dłuższej wypowiedzi argumentacyjnej. Tematy rozprawek dotyczyły relacji między decyzjami jednostki a życiem społeczności oraz problemu prawdy jako wyzwania dla człowieka. Tak sformułowane zagadnienia dawały dużą swobodę interpretacyjną, ponieważ pozwalały odwołać się do różnych utworów literackich i kontekstów kulturowych. Wielu uczniów wykorzystywało przykłady z lektur obowiązkowych, takich jak „Dziady”, „Kordian”, „Lalka” czy „Potop”. Kluczowe było jednak nie tylko przywołanie odpowiednich dzieł, lecz przede wszystkim umiejętne powiązanie ich z tezą oraz logiczne uporządkowanie argumentów.
Po zakończeniu egzaminu w internecie szybko pojawiły się liczne komentarze maturzystów, którzy dzielili się swoimi pierwszymi wrażeniami. Część uczniów uznała arkusz za stosunkowo łatwy i podkreślała, że polecenia były przewidywalne oraz podobne do tych z wcześniejszych próbnych matur. Inni zwracali uwagę, że niektóre pytania wymagały dokładnego wczytania się w tekst i mogły sprawiać trudność osobom mniej przyzwyczajonym do analizy dłuższych fragmentów publicystyki. Eksperci oceniający arkusz wskazywali jednak, że jego konstrukcja była dość schematyczna i zgodna z obowiązującymi standardami egzaminacyjnymi. Teksty wykorzystane w zadaniach określano jako przystępne, a polecenia jako jasno sformułowane. Podkreślano również, że próbna matura pełni przede wszystkim funkcję diagnostyczną – jej celem nie jest dokładne odwzorowanie poziomu trudności właściwego egzaminu, lecz umożliwienie uczniom sprawdzenia swoich umiejętności. Dzięki temu maturzyści mogą zorientować się, które elementy wymagają jeszcze powtórzenia przed majowym egzaminem i lepiej zaplanować ostatni etap przygotowań.
Artykuł Partnera
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.








