Z OSTATNIEJ CHWILI
Czerwcówka pod Babią Górą. Zawoja zaprasza na targi, warsztaty i kino plenerowe / Suski szpital stawia na nowoczesność. Trwa cyfrowa transformacja placówki / Przed nami długi weekend. Policja apeluje o ostrożność i zapowiada wzmożone kontrole / Uwaga kierowcy! Droga Pewelka–Hucisko–Krale zostanie czasowo zamknięta / Oszustwo „na pracownika banku” w powiecie suskim. 61-latka straciła prawie 9 tysięcy złotych / Wygraj lot helikopterem nad Jeziorem Mucharskim. Gmina Mucharz ogłasza konkurs / Utrudnienia na wylotach z Krakowa. Dziś protest mieszkańców w trzech lokalizacjach / Sprzęt za blisko pół miliona złotych trafił do gminy Budzów wdzięki środkom z programu OLiOC / Nowa atrakcja rowerowa w regionie. Wadowice Trails ruszają 14 czerwca - zobacz wideo / Masz konto w ZUS? Sprawdź, o ile wzrosną Twoje oszczędności w czerwcu / Dziś może zagrzmieć nad powiatem suskim. Wydano ostrzeżenie meteorologiczne.
Dodano dnia 07.08.2025, 13:21
Co robi dzik na placu zabaw? – Dlaczego w miastach coraz częściej pojawiają się dzikie zwierzęta?

Jeszcze niedawno widok dzika kojarzył się z lasem. Dziś – coraz częściej z miejskim skwerem. I choć filmiki z „dzikiem na osiedlu” potrafią bawić w mediach społecznościowych, to sytuacja jest poważna.


– W mieście zwierzę znajduje łatwe pożywienie i brak naturalnych wrogów. – tłumaczy Małgorzata Skwiecińska-Sadowska specjalista ds. komunikacji Polskiego Związku Łowieckiego. – Ale miasto to nie las. Dzikie zwierzęta nie znają przepisów drogowych ani zasad współżycia społecznego. To nie są przyjazne odwiedziny – to zderzenie dwóch światów.

Z danych wynika, że liczba interwencji związanych z dzikami w miastach z każdym rokiem wzrasta. Główne przyczyny? Wysypiska śmieci w pobliżu osiedli, dokarmianie przez ludzi i coraz mniejsze bariery między lasem a miastem.

– Dzik nie pojawia się znikąd. To my budujemy się bliżej lasu, to my zostawiamy resztki jedzenia, to my przyzwyczajamy go do obecności człowieka. – mówi Wacław Matysek z Wydziału Prasowego PZŁ.

Co może się stać?

Dzik waży nawet 100 kg i porusza się z prędkością do 40 km/h. Przestraszony – może być nieprzewidywalny. Najbardziej zagrożone są dzieci i psy. – Pies, który szczeka, instynktownie prowokuje dzika. A dzik to nie partner do zabawy. To silne zwierzę, które broni swojego miejsca – ostrzega Małgorzata Skwiecińska-Sadowska.

Co robią myśliwi?

– Interwencje w miastach wymagają współpracy z urzędami, służbami miejskimi i weterynaryjnymi. –– wyjaśnia Wacław Matysek – Na terenach obwodów łowieckich znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie miast prowadzone są akcje edukacyjne, zakładane są bariery zapobiegające migracji zwierząt do miasta, czy też zwiększany jest odstrzał w miejscach najczęstszego pojawiania się dzików.

Co możesz zrobić Ty?

  • Nie dokarmiaj dzików. Nawet „niewinne” wyrzucenie resztek pod krzakiem to dla nich zaproszenie.

  • Zamykaj pojemniki na śmieci. Szczelny kosz to bariera, której dzik nie pokona.

  • Nie podchodź, nie rób zdjęć, nie filmuj. To dzikie zwierzę, nie aktor na planie.

  • Psa wyprowadzaj na smyczy. To nasz pupil często prowokuje dziki do ataku.

  • Zgłaszaj obecność dzika służbom miejskim. Najlepiej pod numer 112 lub straży miejskiej.


Nie chodzi o to, by się bać. Chodzi o to, by zrozumieć. Dzik nie zna granicy między miastem a lasem. To my musimy ją zbudować – mądrze, odpowiedzialnie i z poszanowaniem przyrody – podsumowuje Małgorzata Skwiecińska – Sadowska.


Źródło: Wydział Prasowy Polskiego Związku Łowieckiego




Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.