Z OSTATNIEJ CHWILI
IMGW wydał ostrzeżenia przed upałem i gwałtownymi burzami / Polityka: Prezydent Karol Nawrocki podtrzymał decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy / Policyjny pies Tajson uratował życie. Odnalazł mężczyznę w kryzysie emocjonalnym w lesie / Bezpłatne warsztaty fotograficzne w Babiogórskim Parku Narodowym. Rusza rekrutacja / PKP zapowiada opryski przy torach. Prace ruszą już 22 czerwca / Ruszyły zapisy na VIII Bieg Jordanowski. Sportowe emocje podczas Dni Ziemi Jordanowskiej / Nowoczesny sprzęt trafił do szkół w Suchej Beskidzkiej. Wartość wyposażenia to blisko ćwierć miliona złotych / Przemoc domowa pod lupą. W Jordanowie podsumowano działania służb i instytucji / IV Wystawa Poplenerowa 2026 już dziś w Suchej Beskidzkiej / Małopolska gotowa na wakacje 2026. Służby potwierdzają pełną gotowość / Policjanci odwiedzili uczniów w Jordanowie. Rozmawiali o bezpieczeństwie podczas wakacji / ZUS: Uwaga na oszustów. Proponują pomoc przy uzyskaniu świadczenia wspierającego / Kolarski peleton przejedzie przez powiat suski. Kierowcy powinni zachować ostrożność / Zamkowy Jarmark Staroci ponownie w Suchej Beskidzkiej. Prawie 50 wystawców zapowiedziało udział / Jednogłośne wotum zaufania i absolutorium dla wójta gminy Jordanów / Sucha Beskidzka zaprasza na IV Festiwal Artystyczny Urodziny Billy’ego Wildera
Dodano dnia 14.05.2016, 17:13
Moja prywatna Biblioteka: Nicholas Sparks
Książki. W swoim domu mamy ich zapewne kilka, jeśli nie więcej: czy to podręczniki szkolne, trylogia Sienkiewicza, encyklopedie, poradniki i słowniki, pokaźna kolekcja Harlequina czy też cała seria „Harrego Pottera”… Zdarza nam się po nie sięgać, a może i nie. Może służą tylko przyswajaniu szkolnej wiedzy, czy też poprawiają estetyczny wygląd biblioteczki, zapełniając puste miejsce. Może przyniosły je krasnoludki w nocy, a może świadomie powędrowaliśmy do księgarni i zakupiliśmy coś, co towarzyszyło nam przez wiele wieczorów, widziało każdy z możliwych humorów, było świadkiem łez oraz uśmiechów. Jakakolwiek by nie była ich funkcja, one po prostu są. Od zawsze.
W mojej prywatnej biblioteczce można znaleźć przeróżne książki. Jest ona już dość obszerna i wciąż się powiększa. Dziś chciałabym przedstawić mojego ulubionego pisarza, którego wszystkie dzieła zajmują na równi pierwsze miejsce na liście moich ulubionych książek. Mowa tutaj o Nicholasie Sparksie. Jest to pisarz amerykański a jego książki zostały przetłumaczone na 33 języki. Jego dorobek to 18 dzieł i kolejne w przygotowaniu, w tym jedno, mające się ukazać jeszcze w tym roku. 12 powieści Nicholasa Sparksa doczekało się już swojej ekranizacji. Do zdecydowanie popularniejszych dzieł tego autora należą: „Pamiętnik” (będący jego pierwszą samodzielną książką), „Jesienna miłość” (ekranizacja – „Szkoła uczuć”) oraz „Ostatnia piosenka”. Nicholas Sparks to autor tworzący realistyczne historie. Bo przecież życie pisze najlepsze scenariusze, czyż nie? Bohaterami jego książek są zwyczajni ludzie, o zwyczajnych problemach i zwyczajnym życiu. Każdy z nas mógłby się znaleźć na ich miejscu. Jednak sposób, w jaki opowiada on ich historie, pochłania czytelnika. Do tego dochodzą niesamowite opisy krajobrazu, natury, małomiasteczkowego czy też wiejskiego życia.

Serdecznie polecam wszystkie książki autorstwa Nicholasa Sparksa. Jest to jeden z nielicznych autorów płci męskiej, który w tak bezpośredni i prosty a zarazem piękny sposób potrafi pisać o miłości, przyjaźni, rodzinie i innych niesamowicie istotnych wartościach. Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że są to typowo kobiece książki. Ja jednak uważam, że panowie również znajdą w nich coś dla siebie. Polecam również zaopatrzyć się podczas czytania w paczkę chusteczek i, w przypadku pań, wodoodporną mascarę – mogą się przydać!

U.D.