Zmiany mają przede wszystkim przeciwdziałać wypalaniu traw oraz nieodpowiedzialnemu obchodzeniu się z ogniem w miejscach publicznych, na terenach leśnych i zurbanizowanych.
Znacznie wyższe kary finansowe
Jedną z najważniejszych zmian jest znaczące podniesienie maksymalnych grzywien za wykroczenia związane z zagrożeniem pożarowym. Górna granica grzywny wzrosła z 5 tys. zł do 30 tys. zł.
Podwyższono także wysokość mandatów karnych. Policja będzie mogła nałożyć mandat w wysokości do 5 tys. zł, a w przypadku popełnienia kilku wykroczeń jednocześnie – nawet do 6 tys. zł.
Nowe sankcje zamiast nagany
Nowelizacja przepisów zniosła karę nagany, która według ustawodawcy była nieskuteczna wychowawczo i prewencyjnie. W jej miejsce wprowadzono możliwość orzeczenia kary ograniczenia wolności.
Oznacza to, że za wykroczenia związane z zagrożeniem pożarowym sąd może orzec areszt, ograniczenie wolności lub grzywnę.
Kogo dotyczą nowe przepisy
Surowsze sankcje obejmują między innymi osoby, które:
-
- wypalają trawy lub pozostałości roślinne w odległości mniejszej niż 100 metrów od zabudowań, lasów lub terenów podobnych,
-
- doprowadzają do sytuacji, w której dym utrudnia ruch drogowy,
-
- rozniecają ogień w lasach, na łąkach lub torfowiskach,
-
- palą tytoń poza miejscami do tego wyznaczonymi,
-
- nie dopełniają obowiązków w zakresie ochrony przeciwpożarowej,
-
- nieostrożnie obchodzą się z ogniem lub nie nadzorują miejsca jego użycia.
Dlaczego zmiany są potrzebne
Według służb ratowniczych większość pożarów traw i lasów jest skutkiem celowych podpaleń lub skrajnej nieostrożności. W okresach suszy i wysokich temperatur nawet niewielkie ognisko czy niedopałek mogą doprowadzić do pożaru na dużą skalę.
Nowe przepisy mają zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców, chronić środowisko oraz ograniczyć liczbę niebezpiecznych zdarzeń, z którymi każdego roku muszą mierzyć się strażacy.
Foto: st.ogn. Marcin Herok/PSP
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.








