Z OSTATNIEJ CHWILI
IMGW wydał ostrzeżenia przed upałem i gwałtownymi burzami / Polityka: Prezydent Karol Nawrocki podtrzymał decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy / Policyjny pies Tajson uratował życie. Odnalazł mężczyznę w kryzysie emocjonalnym w lesie / Bezpłatne warsztaty fotograficzne w Babiogórskim Parku Narodowym. Rusza rekrutacja / PKP zapowiada opryski przy torach. Prace ruszą już 22 czerwca / Ruszyły zapisy na VIII Bieg Jordanowski. Sportowe emocje podczas Dni Ziemi Jordanowskiej / Nowoczesny sprzęt trafił do szkół w Suchej Beskidzkiej. Wartość wyposażenia to blisko ćwierć miliona złotych / Przemoc domowa pod lupą. W Jordanowie podsumowano działania służb i instytucji / IV Wystawa Poplenerowa 2026 już dziś w Suchej Beskidzkiej / Małopolska gotowa na wakacje 2026. Służby potwierdzają pełną gotowość / Policjanci odwiedzili uczniów w Jordanowie. Rozmawiali o bezpieczeństwie podczas wakacji / ZUS: Uwaga na oszustów. Proponują pomoc przy uzyskaniu świadczenia wspierającego / Kolarski peleton przejedzie przez powiat suski. Kierowcy powinni zachować ostrożność / Zamkowy Jarmark Staroci ponownie w Suchej Beskidzkiej. Prawie 50 wystawców zapowiedziało udział / Jednogłośne wotum zaufania i absolutorium dla wójta gminy Jordanów / Sucha Beskidzka zaprasza na IV Festiwal Artystyczny Urodziny Billy’ego Wildera
Dodano dnia 31.10.2016, 17:24
Pradawne słowiańskie Halloween

Dziady to przedchrześcijański zwyczaj ludowy kultywowany przez Słowian i Bałtów, obchodzony w noc z 31 X na 1 XI, którą zwano także Nocą Zaduszkową. Miały też swój odpowiednik dyń drążonych na Halloween w krajach anglosaskich, tzw. karaboszki.

W najbardziej pierwotnej formie obrzędu dusze należało ugościć (np. miodem, kaszą i jajkami), aby zapewnić sobie ich przychylność i jednocześnie pomóc im w osiągnięciu spokoju w zaświatach. Wędrującym duszom oświetlano drogę do domu, rozpalając ogniska na rozstajach, aby mogły spędzić tę noc wśród bliskich. Echem tego zwyczaju są współczesne znicze. Ogień miał jednak również uniemożliwić wyjście na świat upiorom – duszom ludzi zmarłych nagłą śmiercią lub samobójców (między innymi w tym celu rozpalano go na podejrzanej mogile). W niektórych regionach Polski, np. na Podhalu, w miejscu czyjejś gwałtownej śmierci każdy przechodzący miał obowiązek rzucić gałązkę na stos, który następnie co roku palono.

Dziady miały też swój odpowiednik dyń drążonych na Halloween w krajach anglosaskich – tzw. karaboszki, maski rzeźbione z drewna, którymi dekorowano miejsca obrzędów – miały one symbolizować duchy.

Etnologia przedstawia jednak święto Dziadów w trochę odmiennej postaci. Obrzędy z okazji Dziadów odbywały się za czasów chrześcijańskich w miejscach związanych archetypowo (a często również i lokalizacyjnie) z dawnymi ośrodkami kultu – na wzgórzach, wzniesieniach, pod świętymi drzewami, w miejscach uważanych za święte (czasem rzeczywiście przy kaplicach, które często były budowane na dawnych miejscach kultu pogańskiego). Z racji swojego charakteru Dziady często odbywały się również przy grobach przodków, na cmentarzyskach.

Cały tekst znajdziecie na obliczakultury.pl

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.