Jak informuje kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy małopolskich strażaków, statystyki z ubiegłego roku pokazują skalę problemu. W 2025 roku straż pożarna w całej Polsce interweniowała aż 35 064 razy przy pożarach traw i nieużytków.
W wyniku tych zdarzeń zginęło 7 osób, a 86 zostało rannych, w tym troje dzieci. Do działań gaśniczych strażacy zużyli ponad 114 milionów litrów wody, a średni czas trwania jednej akcji wynosił 1 godzinę, 5 minut i 42 sekundy.
Niestety już początek 2026 roku pokazuje, że problem nie znika. Od początku roku strażacy interweniowali przy pożarach traw już ponad 1300 razy.
Strażacy podkreślają, że wypalanie traw jest nielegalne i bardzo niebezpieczne. Ogień bardzo szybko wymyka się spod kontroli, szczególnie przy silnym wietrze i suchej roślinności. W takich warunkach płomienie mogą w krótkim czasie przenieść się na lasy, zabudowania gospodarcze, domy mieszkalne czy linie energetyczne.
Wbrew powszechnym mitom wypalanie traw nie użyźnia gleby, a wręcz ją degraduje, niszcząc mikroorganizmy odpowiedzialne za jej naturalną żyzność. W płomieniach giną także liczne zwierzęta – ptaki, jeże, płazy czy drobne ssaki, które nie mają szans uciec przed szybko rozprzestrzeniającym się ogniem.
Za wypalanie traw grożą poważne konsekwencje prawne. Sankcje mogą sięgać nawet 30 tysięcy złotych grzywny, a w przypadku spowodowania zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób – nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Strażacy apelują o rozsądek i odpowiedzialność. Każdy zauważony pożar należy niezwłocznie zgłosić pod numer alarmowy 112 lub 998.
Kampania „Stop Pożarom Traw” ma przypominać, że jedna nieodpowiedzialna decyzja może doprowadzić do tragedii – zarówno dla ludzi, jak i dla przyrody.
Foto: KM PSP w Krakowie.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.








