Z OSTATNIEJ CHWILI
Kolejny defibrylator AED w gminie Jordanów. Tym razem w Naprawie / Donald Tusk apeluje do prezydenta. Trzy postulaty w sprawie programu SAFE! / Burza komentarzy po propozycji „Prezydenckiego SAFE 0%. Politycy ostro komentują pomysł finansowania zbrojeń / „Małopolska Sieć Sukcesorów” rusza z naborem - 200 tys. zł na wsparcie młodych liderów biznesu / Święto literatury w sercu Podbeskidzia. Targi Książki w dniach 13-15 marca w Bielsku-Białej / Nowe mieszkania w Suchej Beskidzkiej budzą ogromne zainteresowanie. Miasto wyjaśnia: na zapisy trzeba jeszcze poczekać / Dwa dni, setki zawodów, tysiące decyzji. Festiwal Zawodów 2026 w Krakowie / Interwencja straży pożarnej w Suchej Beskidzkiej / Muzeum Miejskie w Suchej Beskidzkiej zaprasza na Dzień Kobiet. Specjalny bilet dla pań za 1 zł / Bezpłatna mammografia w powiecie suskim. Mammobus odwiedzi cztery gminy / Lekcja o powojennym podziemiu. Uczniowie z Osielca na wykładzie historycznym / Nocna Droga Krzyżowa z Lachowic do Rychwałdu / Czas docenić zasłużonych. Ruszyły zgłoszenia do Medalu Honorowego Województwa Małopolskiego / Finał konkursu z okazji Dnia Bezpiecznego Internetu w Gminie Zembrzyce / 8 osób zatrzymanych w powiecie suskim podczas ogólnopolskiej akcji 'Poszukiwany' ! / 185 miliardów złotych na obronność bez zadłużania? Jest propozycja 'Polskiego SAFE 0%' / Nowa nawierzchnia na os. Zającówka w Kojszówce / Sto lat twórczości i pasji. Józef Hulka uhonorowany Złotym Medalem 'Gloria Artis' / Jak skutecznie aplikować o dotacje dla organizacji? Już 25 marca w Suchej Beskidzkiej bezpłatne szkolenie dla NGO / Ruszyła rekrutacja do Miejskiego Przedszkola Samorządowego w Suchej Beskidzkiej / Małopolska: 208 osób w rękach policji po dwudniowej akcji! / Sezon łyżwiarski 2025/2026 w Zawoi dobiegł końca / Nowe zasady dla obywateli Ukrainy od 5 marca 2026r. Co muszą wiedzieć pracodawcy i pracownicy w powiecie suskim? / Drugi nabór do programu „Małopolska Niania 3.0” w Gminie Budzów / Ponad 450 tys. zł na rozbudowę bazy sportowej w Makowie Podhalańskim i Bystrej-Sidzinie / Zielone światło dla strażaków ochotników? Senat rozważa nowe przepisy / Utrudnienia drogowe w Hucisku -uszkodzona nawierzchnia, ruch wahadłowy / Interwencja Straży Pożarnej w Lachowicach / Strażacy interweniowali w szpitalu w Suchej Beskidzkiej / Młodzież zapobiega pożarom. Gminny etap turnieju w Suchej Beskidzkiej rozstrzygnięty / Światowy Dzień Dzikiej Przyrody - z dumą o Babiogórskim Parku Narodowym / Ponad tysiąc wypadków na stokach i dziesiątki akcji w górach. Ferie w Beskidach w liczbach / Delegacja z powiatu suskiego z gratulacjami u nowego Komendanta PSP w Myślenicac / Dzień Kobiet pod Tatrami. 8 marca rusza pociąg retro / Jubileuszowy Złombol i wielkie wyzwanie. Żukiem z Beskidów do Afryki / Szansa dla strażaków z powiatu suskiego! Ruszył nabór w programie Małopolskie OSP 2026 / Gdy 240 kobiet zaśpiewa w cieniu Babiej Góry. Powstaje niezwykły „Magnifikat” (zobacz wideo) Krzysztof Tuduj (Konfederacja) - rozmowa wideo
Dodano dnia 03.01.2026, 12:21
Skąd wzięły się polskie nazwy miesięcy? O przyrodzie, pracy i słowiańskich korzeniach.
Polski kalendarz wyróżnia się na tle Europy. Podczas gdy większość języków kontynentu posługuje się nazwami miesięcy wywodzącymi się z łacińskiego kalendarza rzymskiego, język polski w dużej mierze zachował własny, słowiański system nazewnictwa. Jego źródłem były obserwacje przyrody, zmiany pór roku oraz rytm prac rolniczych, które przez stulecia wyznaczały codzienne życie mieszkańców wsi.

Jak podkreślają językoznawcy, polskie nazwy miesięcy mają wyjątkowo narodowy charakter i tylko w niewielkim stopniu uległy wpływom łaciny. Wyjątki stanowią marzec i maj, zapożyczone z tradycji rzymskiej. Pozostałe nazwy są swoistą kroniką dawnego roku opowieścią o pogodzie, roślinach i ludzkiej pracy.

Styczeń według najpopularniejszej interpretacji to miesiąc, w którym „styka się” stary rok z nowym. Inna hipoteza wiąże nazwę z mrozem i „stygnięciem” świata. W staropolszczyźnie funkcjonował też tyczeń, od „tyków” – patyków przygotowywanych zimą jako podpory dla roślin.

Luty wywodzi się od staropolskiego określenia oznaczającego coś „srogiego” i „ostrego”. Nazwa doskonale oddaje charakter tego okresu – najmocniejsze mrozy, wichury i śnieżyce. Dawniej spotykano również nazwy strąpacz (od mrozu strzępiącego drogi) czy gromnicznik, związany ze świętem Matki Boskiej Gromnicznej.

Marzec jest jedną z nielicznych nazw zapożyczonych z łaciny – pochodzi od Martius, miesiąca poświęconego rzymskiemu bogu wojny Marsowi. Równolegle funkcjonowała jednak słowiańska nazwa brzezień, nawiązująca do zieleniących się brzóz i pozyskiwania soku brzozowego.

Kwiecień swoją nazwę zawdzięcza kwitnącym roślinom i drzewom. Dawniej mówiono także łżykwiat, ponieważ pierwsze kwiaty bywały zwodniczą zapowiedzią wiosny, która mogła jeszcze ustąpić przymrozkom.

Maj, podobnie jak marzec, ma rodowód łaciński – pochodzi od imienia rzymskiej bogini Mai. W dawnej polszczyźnie używano jednak nazw trawień (czas intensywnego wzrostu traw) lub maić, czyli „stroić się”. Był to okres wypędzania bydła na pastwiska i pełnego rozkwitu przyrody.

Czerwiec zawdzięcza nazwę drobnemu owadowi, czerwcowi polskiemu, z którego pozyskiwano cenny czerwony barwnik do tkanin. Zbierano go właśnie w tym miesiącu. Nazwa nawiązuje więc do intensywnej pracy i pełni życia w przyrodzie.

Lipiec to czas kwitnienia lip, od których wzięła się jego nazwa. Okres ten kojarzył się również z początkiem żniw. Spotykano też formy lipień i lipnik, podkreślające ludowy charakter kalendarza.

Sierpień pochodzi od sierpa – podstawowego narzędzia żniw. Był to miesiąc największych zbiorów zbóż i owoców, a zarazem kulminacja rolniczych prac.

Wrzesień nawiązuje do kwitnących wrzosów, które barwią krajobraz na fioletowo. Dawniej używano także nazwy pajęcznik, odnoszącej się do nici babiego lata, oraz określeń takich jak rujan czy jesiennik.

Październik wywodzi się od paździerzy – odpadków powstających przy obróbce lnu i konopi. Był to czas kończenia prac polowych i przygotowań do zimy. W przeszłości funkcjonowały również nazwy winnik (od winobrania) czy pościernik.

Listopad to jedno z najbardziej obrazowych określeń, połączenie słów „liść” i „padać”. Nazwa wprost opisuje opadanie liści i symboliczne zamknięcie sezonu wegetacyjnego.

Grudzień pochodzi od słowa gruda, oznaczającego zamarzniętą, twardą ziemię. Oddaje surowe warunki pogodowe końca roku. Dawniej używano także nazw godnik (od świąt), jadwent (od adwentu) czy prosień, wiązanej z prośbami o pomyślność lub promieniami słońca.

Polski system nazewnictwa miesięcy, głęboko zakorzeniony w cyklach przyrody i tradycyjnych zajęciach, pozostaje ewenementem na mapie języków europejskich. Każda z nazw jest nie tylko określeniem czasu, lecz także świadectwem dawnego rytmu życia – świata, w którym kalendarz wyznaczały pogoda, praca rąk i zmieniająca się natura. Dzięki temu historia wciąż żyje w codziennym języku.


Źródło: Wikipedia

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.