Z OSTATNIEJ CHWILI
IMGW wydał ostrzeżenia przed upałem i gwałtownymi burzami / Polityka: Prezydent Karol Nawrocki podtrzymał decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy / Policyjny pies Tajson uratował życie. Odnalazł mężczyznę w kryzysie emocjonalnym w lesie / Bezpłatne warsztaty fotograficzne w Babiogórskim Parku Narodowym. Rusza rekrutacja / PKP zapowiada opryski przy torach. Prace ruszą już 22 czerwca / Ruszyły zapisy na VIII Bieg Jordanowski. Sportowe emocje podczas Dni Ziemi Jordanowskiej / Nowoczesny sprzęt trafił do szkół w Suchej Beskidzkiej. Wartość wyposażenia to blisko ćwierć miliona złotych / Przemoc domowa pod lupą. W Jordanowie podsumowano działania służb i instytucji / IV Wystawa Poplenerowa 2026 już dziś w Suchej Beskidzkiej / Małopolska gotowa na wakacje 2026. Służby potwierdzają pełną gotowość / Policjanci odwiedzili uczniów w Jordanowie. Rozmawiali o bezpieczeństwie podczas wakacji / ZUS: Uwaga na oszustów. Proponują pomoc przy uzyskaniu świadczenia wspierającego / Kolarski peleton przejedzie przez powiat suski. Kierowcy powinni zachować ostrożność / Zamkowy Jarmark Staroci ponownie w Suchej Beskidzkiej. Prawie 50 wystawców zapowiedziało udział / Jednogłośne wotum zaufania i absolutorium dla wójta gminy Jordanów / Sucha Beskidzka zaprasza na IV Festiwal Artystyczny Urodziny Billy’ego Wildera
Dodano dnia 18.03.2021, 19:10
Tomasz Siwiec W CENTRUM PRADAWNEGO MROKU
Burmistrza Suchej Beskidzkiej obudził natarczywy dźwięk. Z trudem otworzył oczy i sięgnął po telefon. Zanim wcisnął zieloną słuchawkę, zerknął na zegarek. Dochodziła trzecia nad ranem...

Sucha Beskidzka.

13-05-2019

godz. 02:51

Burmistrza Suchej Beskidzkiej obudził natarczywy dźwięk. Z trudem otworzył oczy i sięgnął po telefon. Zanim wcisnął zieloną słuchawkę, zerknął na zegarek. Dochodziła trzecia nad ranem. Któż u licha dobijał się o tak koszmarnej porze? Wczoraj miał wyjątkowo ciężki dzień. Na dodatek bardzo późno położył się spać. Nie znał numeru, z którego ktoś dzwonił, więc najprawdopodobniej było to pomyłka. Miał jeszcze drugi telefon, ale numer do niego posiadała jedynie najbliższa rodzina i zaufani przyjaciele. Ten, który dzwonił, był po prostu służbowy. Zaspany burmistrz kliknął w opcję „przekieruj połączenie”, a następnie wybrał nazwisko: Krzysztof Czwartek. Był to jego nieformalny zastępca. Kimkolwiek była osoba, która próbowała się do niego dodzwonić, będzie musiała najpierw porozmawiać z kimś innym. Odłożył komórkę na szafkę nocną i z powrotem położył głowę na poduszkę. Sen wrócił niezauważalnie.

Całość opowiadania w wersji PDF dostępna tutaj>>>  Tomasz_Siwiec_W_centrum_pradawnego_mroku.pdf