Z OSTATNIEJ CHWILI
Zdarzenie z udziałem rowerzystki i dziecka w Suchej Beskidzkiej. / Złote Gody w Suchej Beskidzkiej. Dziewięć par małżeńskich świętowało 50-lecie wspólnego życia. / Utrudnienia - serpentyny na Przysłopiu. Interweniują służby. / Moto Szroty 2026 przyciągają gości z Warszawy. Ekipa WWL melduje się w Suchej Beskidzkiej! / Pożar zakładu produkcyjnego i lasu. Gminne ćwiczenia strażaków w Kukowie. / Jubileuszowy XXV Powiatowy Hubertus w Makowie Podhalańskim. Gonitwa za lisem i jeździeckie emocje. / Dwie osoby w szpitalu po wypadku w Stryszawie. Policja podaje szczegóły / Samochodowe widowisko w Suchej Beskidzkiej. Przed nami Zakończenie sezonu Motoszroty 2026 / Incydent w Choczni i niepokojące zgłoszenie z Wadowic. 12-latek groził koledze nożem. / Podbabiogórska Sztuka w Folwarku Toporzysko. Rzemiosło, warsztaty i loteria z nagrodą główną!
Dodano dnia 31.10.2018, 12:25
Tomasz Siwiec ZAMKNIJ OCZY
Opowiem wam pewną historię, która wydarzyła się w naszym mieście jakiś czas temu. Mało kto o niej wie, ponieważ jest na tyle zatrważająca, że byłoby dużym ryzykiem dzielić się nią z przyjaciółmi.

Pan Adam pracował w suskiej kostnicy. Był to człowiek odpowiedzialny za przygotowanie ciał do pochówku. W całej swojej pracy nie cierpiał tylko jednego – momentu, kiedy leżącemu na stole nieboszczykowi otwierały się oczy. Nie było w tym nic niezwykłego, ponieważ umarłym wiotczały mięśnie i właśnie takie były tego skutki. Pan Adam często rozmawiał ze zmarłymi podczas swojej pracy, ale ich trupioblade gałki oczne po prostu nie pozwalały mu się skupić. Wpadł wówczas na pomysł, że będzie kładł na powiekach umarłych monety. Zazwyczaj były to pięciozłotówki. Wkrótce jednak zaczęło dziać się coś dziwnego. Kiedy wieczorem opuszczał miejsce swojej pracy, zostawiał nieboszczyków z monetami na oczach, ale gdy wracał rano – monet już nie było. Zaczął wtedy przypuszczać, że ktoś go okrada. Podejrzenie padło na jego współpracowników, którzy najwidoczniej chcieli sobie trochę dorobić. Pan Adam postanowił nie tylko nastraszyć złodzieja, ale także złapać go na gorącym uczynku. Pod koniec dnia sam ułożył się na metalowym stole, położył dwie pięciozłotowe monety na powiekach, nakrył się prześcieradłem i spokojnie czekał na gagatka.


Rano znaleziono martwego pana Adama. Grymas na jego twarzy, ale i p
óźniejsza sekcja zwłok potwierdziły zawał serca. Umarł ze strachu. Do dzisiaj nie wiadomo, jak wyglądał ten ktoś, kogo zobaczył tuż przed śmiercią, ale najprawdopodobniej była to postać, którą każdy z nasz prędzej czy później zobaczy. Możemy jedynie podejrzewać, iż jest to Istota, która prowadzi nas przez bramę, znajdująca się między światem żywych a umarłych. Tyle tylko, że osoby żywe nie są gotowe na spotkanie z nią. Dlatego właśnie podstęp pana Adama zakończył się jego śmiercią. Można jeszcze dodać, że Istota najwidoczniej lubuje się w kosztownościach, skoro zabierała monety z powiek zmarłych. Jest to także dowód na to, że nie da się jej przekupić.

Nie bez powodu mówię o tym akurat przed Halloween. To dzień, w którym brama do świata umarłych zostaje otwarta. Pamiętajcie o tym, kiedy wieczorem położycie się spać. Jeżeli jednak nie jesteście skąpi, ale ciekawi i odważni, to możecie przed snem położyć na powiekach dwie pięciozłotówki. Kto wie, być może odwiedzi was tajemniczy zbieracz monet?


To jak – spróbujecie?
Udanego Halloween.



Tomasz Siwiec - Strona autorska: http://tomaszsiwiec.pl/

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.