265 wypadków i setki osób potrzebujących pomocy – tak w skrócie można podsumować tegoroczny sezon wakacyjny w Beskidach. Ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR przeprowadzili w tym czasie 217 akcji ratunkowych, 31 interwencji oraz 16 wypraw ratunkowych. Odnotowano również jedną teleinterwencję.
Najwięcej zdarzeń związanych było z aktywnością rowerową. Wypadki rowerowe stanowiły 125 przypadków, czyli 47 proc. wszystkich zdarzeń. Niewiele mniej – 121 – dotyczyło turystyki górskiej.
Ratownicy interweniowali również przy siedmiu zdarzeniach z udziałem paralotniarzy oraz trzech związanych z treningami sportowymi.
Aż 83 proc. ratowanych osób doznało różnego rodzaju urazów. Najczęściej dochodziło do upadków – takich zdarzeń odnotowano 158. Wśród powodów interwencji znalazły się także zachorowania, skutki wysokiej temperatury, zagubienia oraz brak odpowiednich umiejętności czy właściwego wyposażenia.
Dla mieszkańców i turystów z powiatu suskiego szczególnie istotne są dane dotyczące Babiej Góry. W rejonie Królowej Beskidów ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR udzielili pomocy 29 osobom.
Babia Góra znalazła się tym samym wśród rejonów Beskidów, w których w czasie wakacji dochodziło do największej liczby wypadków. Więcej osób ratowano jedynie w Paśmie Baraniej Góry – obejmującym m.in. Skrzyczne, Klimczok, Szyndzielnię i Kozią Górę – gdzie pomocy potrzebowało 109 osób. Na drugim miejscu znalazło się Pasmo Czantorii z 65 ratowanymi.
Po Babiogórskim rejonie uplasowały się Leskowiec i Łamana Skała – 28 osób, a także Pilsko – 23 osoby.
Dane pokazują, że popularność Babiej Góry idzie w parze z koniecznością zachowania szczególnej ostrożności. Zmienna pogoda, trudne warunki terenowe, zmęczenie czy niewłaściwe przygotowanie do wyjścia mogą szybko zamienić górską wycieczkę w akcję ratunkową.
Statystyki GOPR pokazują również, że po górskich szlakach poruszały się osoby w bardzo różnym wieku. Średnia wieku ratowanych wyniosła 34 lata, najmłodsza osoba miała zaledwie 4 lata, a najstarsza 81.
Co szczególnie istotne, aż co czwarta osoba, której pomocy udzielali ratownicy, była niepełnoletnia.
65 proc. ratowanych stanowili mężczyźni, a 35 proc. kobiety. Zdecydowaną większość – 92 proc. – stanowili obywatele Polski.
W 14 działaniach ratowniczych wykorzystano śmigłowiec. W 13 przypadkach był to śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a raz w działaniach uczestniczył śmigłowiec TOPR.
W 101 przypadkach, czyli w 38 proc. wszystkich zdarzeń, osoby poszkodowane zostały przekazane zespołom Państwowego Ratownictwa Medycznego.
Niestety, dwóch osób nie udało się uratować.
Niepokojąco wyglądają dane dotyczące liczby działań ratowniczych w kolejnych latach. W 2024 roku ratownicy podjęli podczas wakacji 249 działań, w 2025 roku – 229, natomiast w tegoroczne wakacje było ich już 265.
Choć poszczególne okresy wakacyjne różniły się długością, statystyki pokazują, że pracy dla górskich ratowników z roku na rok nie brakuje.
Dla wszystkich wybierających się na Babią Górę i inne beskidzkie szlaki to ważne przypomnienie: przed wyjściem warto sprawdzić prognozę pogody, zaplanować trasę, dostosować ją do swoich możliwości i zadbać o odpowiednie wyposażenie.
Ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR podkreślają, że bezpieczeństwo w górach zależy w dużej mierze od odpowiedniego przygotowania turystów.
Źródło/foto: Grupa Beskidzka GOPR.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
















