Dodano dnia 31.03.2019, 12:30
Babia Góra wygrywa piłkarską bitwę w Juszczynie
Podopieczni Grzegorza Kmiecika w trzeciej kolejce rundy wiosennej, mieli jeden z większych sprawdzianów czy są gotowi do walki jaką muszą stoczyć z Astrą Spytkowice o awans do V ligi. Rywalem Naroże Juszczyn.
Po 17 kolejkach Astra Spytkowice i Babia Góra Sucha Beskidzka zgromadziły po 47 punktów. W tej rywalizacji każda utrata punktów może być "gwoździem do trumny". Może, aczkolwiek nie musi, bo mało kto wierzy, że oba zespoły będą miały tak fenomenalną passę jak jesienią.


Po dwóch wygranych Babiej Góry wiosną, nie ma co ukrywać w męczarniach, na drodze stanęło Naroże Juszczyn. Jeden z najtrudniejszych (teoretycznie) pojedynków dla suszan. Prawdziwy egzamin męskości, który udało się zdać.

Mecz rozpoczął się w tempie, którego nie powstydziłoby się to Tempo z Białki, czyli zespół grający szczebel wyżej o awans. Patrząc na ławki rezerwowych wydawało się, że takiego tempa spotkania mogą gospodarze nie wytrzymać i w drugiej połowie odbije się to na nich. Tak też w efekcie się stało, ale kluczowym momentem było wydarzenie z 45 minuty. Ale o tym za chwilę.

Od początku ostra, męska walka. Naroże narzuciło swój styl gry i kilkukrotnie było gorąco. Aż w 15 minucie z rzutu rożnego dośrodkowuje Marcin Kuszyk. Najwyżej przy krótkim rogu wyskakuje, niczym Michael Jordan, Marcin Drobny i 1:0! Brawa dla autora gola za odnalezienie się w polu karnym w tak znakomitym stylu.

Suszanie ruszyli do ataku, jednak albo uderzali niecelnie, albo Białończyk radził sobie z dośrodkowaniami, albo w obronie przechwytywał piłki i rywali Drobny, ale ten drugi, czyli Rafał. Około 40 minuty spotkania na murawie leży strzelec gola i sygnalizuje uraz, który wyklucza go z dalszej gry. Na nic pomoc trenera, kierownika i masażysty w jednej osobie czyli Jacka Kudzi. Drobnego zastępuje Przybylak. Z pewnością był to jeden z punktów zwrotnych tego spotkania. Marcin Drobny poza bramką, wielokrotnie przejmował piłkę, przetrzymywał i podawał, czyli wkurzał zawodników Babiej Góry, którzy nie potrafili sobie z nim poradzić.

Po przerwie Babia Góra zdominowała spotkanie. W 57 minucie spotkania Grzegorz Talaga z prawej strony dośrodkowuje w pole karne a tam Dyduch kieruje piłkę do bramki i mamy 1:1. Atak za atakiem Babiej Góry, gospodarze próbują kontrować, ale przede wszystkim zabezpieczają tyły. Babia "wali głową w mur" aż do 78 minuty. Krystian Burliga, który chwilę wcześniej pojawił się na murawie, przejął piłkę po lewej stronie, minął dwóch rywali, zbiegł do środka i z około 25 metrów oddał strzał nie do obrony dla Białończyka. Szał radości gości.

Chwilę później obrońca gości Jakub Talaga otrzymuje drugą żółtą kartkę i opuszcza plac gry. Daje to dodatkową mobilizację dla Naroża i postawienie wszystkiego na jedną kartę. Do końca, mimo wysiłku gospodarzy, wynik nie ulega zmianie.

Babia Góra zdaje egzamin męskości. Po ogromnej walce z obu stron wygrywa bitwę w Juszczynie, ale wojna o awans z Astrą trwa nadal. Zespół ze Spytkowic wygrywa swoje spotkanie również 2:1. Astra i Babia Góra mają po 50 punktów w 18 spotkaniach. Zatem oba zespoły zdobyły już więcej punktów niż w całym poprzednim sezonie. Astra po 30 meczach miała 49 punktów a Babia Góra 48.

Zawodnik meczu: Wybór był ciężki. Jeśli chodzi o pierwszą połowę to z pewnością Marcin Drobny, ale niestety uraz wyeliminował go z dugiej. Jeśli chodzi o Babią Górę wielu zawodników zagrało dobrze. Nikt nie wyróżnił się na tyle, aby zdecydowanie być najlepszym. Postawiliśmy zatem na Krystiana Burligę. Jest to chyba najszybszy zawodnik w A-klasie. W pierwszym spotkaniu na wiosnę w Sułkowicach dużo biegał, ale podania i uderzenia miał, delikatnie mówiąc fatalne. W pojedynku z Paszkówką wchodząc z ławki dał ożywienie Babiej Górze. Natomiast w tym meczu okazał się "asem w rękawie", "jokerem" Grzegorza Kmiecika. Indywidualna akcja i bramka dała 3 punkty Babiej Górze.

Pod lupą: Rafał Drobny. Wygrane pojedynki z napastnikami - 7. Udane dryblingi - 6. Celne podania - 53. Niecelne podania - 7. Straty piłki - 2.  Faule - 5. Faulowany - 3.


Naroże Juszczyn – Babia Góra Sucha Beskidzka 1:2 (1:0)

Naroże: Białończyk – Szmalcel, Gąstała, Kardaś (81′ Wójciak), Marek, Kuszyk, R. Drobny, Bachul (65′ Bibro), Świder (55′ Klimowski), Ferek, M. Drobny (45′ Przybylak).

Babia Góra: Kachnic – Chrząszcz, Żaczek, P. Burliga, J. Talaga, Wójtowicz, Kociołek, Dyduch (75′ K. Burliga), G. Talaga (81′ Pacyga), Janiczak (90′ Szarlej), Kmiecik (90′ Rzepka).


TS


Dodaj komentarz
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Captcha image