Z OSTATNIEJ CHWILI
Potrącenie pieszej na DK28 w Kojszówce / Zdarzenie drogowe w Sidzinie. Osobówka wypadła z drogi / Zjazd Gminny ZOSP RP w Makowie Podhalańskim. Wybrano nowe władze / 14-latek pogryziony przez psa w Palczy. Zwierzę nie miało aktualnych szczepień / Kolizja pojazdów w Białce. / Odszedł Jan Malaga. Bractwo Zbójników spod Babiej Góry żegna człowieka wielu talentów i wielkiego serca. / GKS „Świt” Osielec z dofinansowaniem. Ponad 33 tysiące złotych na szkolenie młodych piłkarzy / Pakt Migracyjny wszedł w życie. Co sądzą o nim politycy z naszego regionu?
Dodano dnia 04.06.2015, 23:26
Czwartek: Porażka Babiej Góry. Remis Tempa

W czwartek swoje mecze rozegrali nasi w okręgówce. Tempo Białka zremisowało z MZKS-em Alwernia 1:1, bramkę dla gospodarzy zdobył Grzegorz Pacyga. Babia Góra znowu przegrała. Koszmar trwa w najlepsze.

Tempo Białka – MZKS Alwernia 1:1
Bramka:
Pacyga

Tempo: Kłapyta – Raczek, Lewandowski, Bielarz, M. Marek – Kryjak (70. Owsiak), Motor (85. Drobny), Pacyga, B. Ficek (65. Mentel) – Goryl, Młynarczyk.

Pierwsza połowa nie przyniosła wielu emocji. Gospodarze przeważali, jednak nie zdołali tego udokumentować. W 56 minucie Alwernia strzeliła gola, który nieco pobudził Tempo. Czternaście minut później Paweł Mentel zagrał do Grzegorza Pacygi, ten minął bramkarza i umieścił piłkę w siatce. W końcówce dobrych sytuacji nie wykorzystali jeszcze Jakub Drobny czy Dariusz Owsiak i remis stał się faktem.

- Brakowało nam „ikry”. Przewyższaliśmy rywali, stworzyliśmy kilka fajnych okazji, ale zabrakło bramek. Trochę zeszło z nas powietrze po meczu z Sokołem. Po dzisiejszym meczu w szatni padło trochę męskich słów. Zostały nam trzy mecze i chcemy dobrze zakończyć sezon. Myślimy już jednak o kolejnym sezonie. Bo w tym jest pozamiatane. – ocenił kierownik Tempa, Mariusz Sałaciak.

MKS Babia Góra – Zagórzanka Zagórze 0:2
Babia:
Kachnic – Żaczek, Listwan (58. P. Starowicz), Kudzia, Ścieszka – Kociołek, Krzeszowiak, Świerkosz (76. Stróżak), Gach - Pacyga, Rak.

- Rywale grali przeciętnie, a i tak wytknęli i obnażyli wszystkie nasze braki. Chłopakom brakuje treningów, bazy, po prostu siły. Widać to oceniając agresję w grze, doskok, start do piłki czy pokonywane dystanse. Non stop dostaję różne sygnały, że ten nie da rady, tego nie będzie. W taki sposób nic tutaj nie zrobimy. Z pustego Salomon nie naleje. Praktycznie co tydzień mówię panu to samo, ale tak to wygląda. –powiedział trener Babiej Góry, Janusz Suwada.

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.