Z OSTATNIEJ CHWILI
Szczegóły dzisiejszego zdarzenia drogowego w Makowie Podhalańskim / Milena Polak triumfuje w Wiedniu! Pierwsze miejsce dla młodej skrzypaczki z Kojszówki! / Zembrzyce: 12 tysięcy złotych kaucji po kontroli transportu / Maj pełen filmowych emocji. Nowy repertuar kina w Suchej Beskidzkiej / Śleszowice: poprawa widoczności przy parkingu przy cmentarzu / Łętownia: szybka interwencja ratowników. Na miejscu śmigłowiec LPR / Młodzi artyści z regionu nagrodzeni. Beskidy inspirują kolejne pokolenia twórców. / Babia Góra Trails ruszają na majówkę / NFZ zamyka punkt obsługi w Suchej Beskidzkiej. Rada Miasta: To marginalizacja mieszkańców! / Zaginiony mieszkaniec powiatu suskiego odnaleziony. Błyskawiczna akcja służb zakończona sukcesem / Utrudnienia na DK28 w Makowie Podhalańskim! Bus zjechał z drogi, ruch wahadłowy i korki / Szpital w Suchej Beskidzkiej na szczycie rankingu! Najlepszy oddział porodowy w Małopolsce według mam / Uroczyste obchody Święta Konstytucji 3 Maja w Jordanowie / Kolizja w centrum Suchej Beskidzkiej
Dodano dnia 20.03.2016, 09:49
Piłkarska sobota: Remis Halniaka, porażka Garbarza

Siedemnasta kolejka IV ligi nie była zbyt udana dla naszych drużyn. Halniak zremisował ze Spójnią Osiek Zimnodół, a Garbarz przegrał z Iskrą Klecza Dolna. U pierwszych szwankowało wykończenie, drudzy szybko stracili gola (pierwsza minuta) i później nie byli już w stanie dogonić rywala.

Halniak Maków - Spójnia Osiek Zimnodół 1:1
Bramki:
Szymula (70) - Żmudka (14)

Halniak: Rechul - Gruca, Lozniak, Kozieł, Talaga - Bobek (63. Furman), Dyduch, Kaczmarczyk, Moskała - Szymula, Szymoniak.
Spójnia: Półtorak - Maćkowski, Kasprzyk (46. Lizończyk), T. Wdowik, D. Duda – B. Wdowik (46. Sokołowski), Kańczuga, P. Duda, Bigaj, Żmudka - Tumiłowicz.

Spójnia objęła prowadzenie w 14 minucie. Dośrodkowanie w pole karne, duże zamieszanie, piłka ostatecznie trafiła do Daniela Żmudki, który dopełnił formalności. Jeszcze w pierwszej połowie bardzo dobrych sytuacji do wyrównania nie wykorzystali Kamil Dyduch i Dariusz Szymoniak. Strzał tego pierwszego instynktownie wybronił Półtorak, a „główka” Szymoniaka minimalnie minęła spojenie słupka z poprzeczką. Po przerwie, Halniak miał wiele stałych fragmentów gry. Jeden z nich przyniósł bramkę, której autorem był Dawid Szymula. Goście mieli jedną dobrą okazję. Po godzinie gry Miłosz Bigaj zmarnował sytuację sam na sam z Filipem Rechulem. Ten sam zawodnik w 75 minucie, po drugiej żółtej kartce,  opuścił boisko. Halniak atakował, jednak bez efektu.

- Jeśli chcemy walczyć o utrzymanie, to nie możemy takich meczów remisować, zwłaszcza u siebie. Kolejny mecz i kolejna strata punktów, których nie mieliśmy prawa stracić. Stworzyliśmy multum sytuacji, niestety po raz kolejny zabrakło skuteczności. Głowa do góry, przed nami jeszcze trzynaście gier. Musimy poprawić skuteczność – powiedział trener, Krzysztof Wądrzyk.

- Zawsze szkoda, kiedy się prowadziło przez większość spotkania, by ostatecznie zremisować. Szanujemy ten punkt, zwłaszcza, że został wywalczony na wyjeździe. W przerwie musiałem dokonać wymuszonej zmiany, nasz obrońca Maciek Kasprzyk złamał nos. W drugiej połowie – po dwóch żółtych kartkach – straciliśmy Miłosza Bigaja i musieliśmy radzić sobie w dziesięciu – powiedział trener, Krzysztof Sadzawicki. 



Garbarz Zembrzyce – Iskra Klecza Dolna 0:1
Bramka:
Ł. Rupa (1)
Iskra:
Kozieł – Kozioł (80. Wysogląd), Kapera, Bernat, Ostrowski (70. Skrzypiec) – Wycisk (60. Woźniak), Słupski, Smagło, Kowalczyk (73. Konefał) – Ł. Rupa, D. Rupa. 
Garbarz:
Wieczorek – Ł. Puda, Mitka, Marek, Harańczyk (75. Kotlarczyk) – Sałapatek, Abubakar, Kasiński, Sadowski – Tomczak, S. Puda.


Decydujący moment tego meczu miał miejsce w pierwszej minucie. Łukasz Rupa strzałem głową z pięciu metrów zakończył dobre dośrodkowanie brata, Dawida. Później przycisnął Garbarz, ale bez efektu bramkowego. Obie strony mogły pokusić się o kolejne gole.

- Rywale szybko, bo już w pierwszej minucie, zdobyli gola. Po bramce grali z kontry, my staraliśmy się atakować. Mieliśmy dwie dobre sytuacje, niestety zarówno S. Puda, jak i Tomczak nie zdołali strzelić gola. Próbowaliśmy, niestety bez efektu. Mecz wyrównany, remis byłby sprawiedliwszy – ocenił trener Garbarza, Zdzisław Janik.

- Zaczęliśmy szybko, bo już po trzydziestu sekundach objęliśmy prowadzenie. Potem trochę osiedliśmy na laurach, zawodnicy najwyraźniej myśleli, że będzie łatwo. Garbarz trochę przycisnął, miał swoje okazje, ale my też. Damian Wycisk i Dawd Rupa mogli podwyższyć wynik – powiedział trener Iskry, Filip Niewidok. 

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.