Aby zrozumieć wyjątkowość kaplicy, nazywanej przez mieszkańców „u Trzopa”, trzeba cofnąć się do przełomu XIX i XX wieku. Właśnie wtedy z Sidziny wyruszył w świat ks. prałat Jan Trzopiński (1855–1931) – kapłan, społecznik i dobroczyńca związany przez wiele lat z Kochawiną na dawnych Kresach Wschodnich. Mimo działalności duszpasterskiej prowadzonej daleko od rodzinnych stron, nie zapominał o swojej rodzinnej miejscowości.
Jesienią 1911 roku, z myślą o mieszkańcach wyżej położonych przysiółków Sidziny, ks. Trzopiński rozpoczął budowę okazałego kompleksu: dwupiętrowego gmachu z przeznaczeniem na ochronkę dla sierot oraz murowanej z czerwonej cegły kaplicy Najświętszego Serca Pana Jezusa, mogącej pomieścić nawet 500 osób. Prace od samego początku napotykały jednak potężne trudności, wywoływane zwłaszcza przez niechętną postawę miejscowego duszpasterza. Ogrom tego oporu i własnego trudu z wielką powściągliwością opisał sam ks. Trzopiński w liście do Konsystorza w Krakowie: „Moja praca, chociaż maleńka, a tak bardzo poruszyła kapłanów i znalazła wielu przeciwników. Widać, że to dzieło Boże, skoro diabeł tak chce zepsuć i ośmieszyć”.
Mimo tych rzucanych pod nogi kłód, budynek ostatecznie ukończono, a jego sale z racji na palące potrzeby edukacyjne dzieci zaadaptowano na cele oświatowe. W ten sposób gmach dawnej ochronki stał się siedzibą Szkoły Podstawowej nr 2.
Aby zapewnić miejscu stałą opiekę i edukację dla miejscowych dzieci, w 1919 roku ks. Trzopiński sprowadził tu również Siostry Służebniczki Starowiejskie. Choć wybudowana przez prałata kaplica powstała jako samodzielne wotum, pod względem administracyjnym do dziś podlega ona bezpośrednio macierzystej parafii św. Mikołaja w Sidzinie, stanowiąc jej integralną część.
Dzisiaj nad dziedzictwem fundatora czuwają wierni. Szczególną rolę w przygotowaniu i oprawie odpustu odgrywa także Straż Honorowa Najświętszego Serca Pana Jezusa – wspólnota wiernych pielęgnująca kult Serca Jezusowego oraz tradycję codziennej modlitwy i duchowego wynagrodzenia. Wspólnota została założona 18 lat temu przez ks. Jana Mędrzaka, obecnie proboszcza parafii w Wysokiej. To publiczne stowarzyszenie wiernych realizuje w Sidzinie misję zapoczątkowaną przez dziewiętnastowieczne objawienia. Ideą ruchu jest tak zwana „Godzina Obecności” – codzienna, cicha adoracja i ofiarowanie swoich obowiązków w duchu wynagrodzenia za grzechy świata.
W dniu odpustu członkowie Straży Honorowej, przedstawiciele Związku Podhalan, Siostry Służebniczki oraz strażacy z miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej tworzą uroczystą asystę liturgiczną, nadając wydarzeniu niepowtarzalny charakter. Tegorocznym uroczystościom odpustowym przewodniczyli ks. Jan Mędrzak, proboszcz parafii św. Mikołaja w Sidzinie ks. Józef Litwa, oraz ks. Jan Nowak pełniący obecnie posługę kapelana w Sidzinie Górnej.
Najważniejszym punktem obchodów jest uroczysta suma odpustowa, po której wokół kaplicy wyrusza procesja eucharystyczna. Widok feretronów, sztandarów, tradycyjnych strojów góralskich i modlących się wiernych na tle beskidzkiego krajobrazu tworzy obraz głęboko zakorzeniony w lokalnej tożsamości.
Odpust w Sidzinie Górnej ma również wymiar społeczny. Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, przypadająca zawsze w piątek po oktawie Bożego Ciała, jest jednym z ważniejszych wydarzeń religijnych roku dla mieszkańców tej części Podbabiogórza. Po zakończeniu nabożeństw wiele rodzin spotyka się przy wspólnym stole, podtrzymując więzi międzypokoleniowe i lokalne tradycje.
Kaplica „u Trzopa” pozostaje żywym świadectwem historii, wiary i zaangażowania mieszkańców. Dzięki trosce kolejnych pokoleń dzieło skromnego kapłana z Sidziny Górnej nie tylko przetrwało próbę czasu, ale wciąż bije mocnym, żywym rytmem udowadniając, że pamięć o przeszłości i nowoczesne duszpasterstwo mogą iść w parze.
Foto: M. Pochłopień
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.





















