Uczestnicy zgromadzili się o godzinie 16.00 przy bramie wjazdowej do Zespołu Szkół im. bł. ks. Piotra Dańkowskiego. Następnie przeszli ulicą gen. Maczka do skrzyżowania z ulicą Sosnową, na granicy Jordanowa i Łętowni. Marsz był wyrazem sprzeciwu wobec wieloletniego braku działań w sprawie inwestycji, o którą mieszkańcy zabiegają od lat.
Problem dotyczy około 1,5-kilometrowego odcinka drogi powiatowej, przy którym znajduje się blisko 60 posesji. Mieszka tam około 400 osób, które każdego dnia zmuszone są poruszać się wąskim, nieutwardzonym poboczem. Z tej trasy korzystają m.in. dzieci udające się do szkoły, seniorzy oraz rodzice z małymi dziećmi.
– Ulica Maczka to droga powiatowa, która jest jedną z najruchliwszych tras na naszym terenie. Mimo to na jej znacznym odcinku nie ma chodnika. Piesi zmuszeni są do poruszania się wąskim poboczem. Niestety władze od lat ignorują sygnały od mieszkańców – podkreślają inicjatorki marszu, radna miasta Jordanowa Magdalena Smardz oraz Katarzyna Skwarek.
Organizatorki zwracają uwagę, że mimo licznych apeli i ubiegłorocznego protestu sprawa nadal nie doczekała się kompleksowego rozwiązania.
– Wierzymy, że jesteśmy jak ta kropla, która drąży skałę. Dlatego nie zaprzestajemy działań i po raz kolejny wychodzimy na ulicę gen. Maczka, aby zwrócić uwagę władz na problem, który dotyka nas każdego dnia. Wiemy, że wytrwałość i konsekwencja są kluczem do tego, by w końcu przestano zamykać oczy na naszą sprawę.
Jak podkreślają, dotychczasowe działania przyniosły jedynie częściowy efekt: Dzięki petycji i zeszłorocznemu marszowi wywalczyliśmy obietnicę działań w zakresie odcinka obok Tapi. Jednak chcemy, by władze zobaczyły, że obietnice to nie wszystko. Mieszkańcy oczekują realnych działań, które doprowadzą do tego, że piesi będą mogli bezpiecznie poruszać się na całym odcinku ulicy gen. Maczka.
Jak przypominają organizatorki, mieszkańcy wielokrotnie składali petycje w sprawie budowy chodnika. Rok temu odbył się pierwszy protest, w którym uczestniczyło około 200 osób. Tegoroczna manifestacja była kolejnym sygnałem, że lokalna społeczność oczekuje konkretnych działań.
Zdaniem mieszkańców brak chodnika przy jednej z najbardziej ruchliwych dróg w okolicy stwarza realne zagrożenie dla pieszych. Liczą oni, że kolejny protest skłoni władze powiatu suskiego do podjęcia decyzji o rozpoczęciu długo oczekiwanej inwestycji.
Więcej informacji znajdziecie w naszych rozmowach z jedną z organizatorek protestu, Magdaleną Smardz oraz Starostą Suskim Józefem Bałosem - film (poniżej) od 10m:48s.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.



































