Z OSTATNIEJ CHWILI
Zima pokazała pazury na Babiej Górze. Trzy akcje ratunkowe GOPR w kilkanaście godzin / Pożar w sortowni odpadów? Strażacy przez trzy dni ćwiczyli akcję w Suchej Beskidzkiej / Strażacy walczą z pożarem silosa w sąsiednim powiecie / Seniorka z Wadowic straciła 40 tys. zł. Oszust podszył się pod policjanta / Kreatywnie i bez schematów. Warsztaty kolażu w Galerii Pół żartem pół serio w Suchej Beskidzkiej / Blisko 3 miliony na Cyberbezpieczne Wodociągi w powiecie suskim. Pięć lokalnych zakładów z rządowym wsparciem / Polacy najlepsi na świecie! Złoto dla Polski w ekstremalnej 'Bitwie Miast' ! / Sprawdź, gdzie zabraknie prądu w tym tygodniu / Walentynkowy turniej o Puchar Burmistrza w Suchej Beskidzkiej / 33 osoby oddały krew. Kolejna udana akcja w Suchej Beskidzkiej / Obejrzyj Tygodniowy Express Powiatu Suskiego24 - 5. (wideo)
Dodano dnia 16.02.2026, 16:41
Zima pokazała pazury na Babiej Górze. Trzy akcje ratunkowe GOPR w kilkanaście godzin.
Gwałtowne załamanie pogody sprawiło, że miniony weekend na Babiej Górze był wyjątkowo trudny i niebezpieczny dla turystów. W dniach 15–16 lutego ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR przeprowadzili aż trzy wyprawy ratunkowe w rejonie masywu „Królowej Beskidów”. Wspólnym mianownikiem wszystkich zdarzeń były bardzo złe warunki atmosferyczne: intensywne opady śniegu, silny wiatr i niemal zerowa widoczność.

Do pierwszego zgłoszenia doszło w sobotę około godziny 9.30 w rejonie Lodowej Przełęczy. Trzech turystów, którzy nocowali w partiach szczytowych, straciło orientację w terenie. Jeden z nich miał poważne problemy z poruszaniem się. Dzięki lokalizacji z aplikacji Ratunek szybko ustalono, że znajdują się po słowackiej stronie masywu. Na miejsce ruszyli ratownicy z Markowych Szczawin, a do działań włączono również słowacką Horská záchranná služba. Jeden z turystów był przytomny, ale wykazywał objawy hipotermii i miał odmrożenia palców obu dłoni. Po wstępnym ogrzaniu cała trójka została ewakuowana do schroniska Slaná Voda.

Kolejna akcja rozpoczęła się po godzinie 14.45. Tym razem turysta, który zgubił szlak w rejonie Lodowej Przełęczy, zdołał skontaktować się ze schroniskiem na Markowych Szczawinach. Ratownicy odnaleźli go w okolicach Kościółka Wschodniego, zabezpieczyli termicznie i z asekuracją sprowadzili do schroniska. Następnie mężczyzna został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego.

Trzecia wyprawa miała miejsce późnym wieczorem. O godz. 22.20 do GOPR wpłynęło zgłoszenie o zagubionym turyście w rejonie Pośredniego Grzbietu. Na pomoc ruszyli ratownicy z Zawoi Markowej, wykorzystując quada na gąsienicach oraz narty skiturowe. Do działań dołączyły także zespoły Grupy Podhalańskiej GOPR. Poszkodowany był wychłodzony, a jego telefon miał zaledwie 1% baterii. Na szczęście udało się przekazać mu kluczową informację, by pozostał w jednym miejscu. Po ogrzaniu został sprowadzony na Markowe Szczawiny, gdzie spędził noc. Akcję zakończono około godz. 2.30 nad ranem.

Ratownicy podkreślają, że wszystkie te zdarzenia prowadzą do tych samych wniosków: zimą nawet znakowane szlaki na Babiej Górze mogą stać się śmiertelnie niebezpieczne. Problemy z orientacją, brak zapasowej odzieży, rozładowany telefon czy samotne wyjścia w góry szybko eskalują w warunkach silnego wiatru i mrozu. GOPR apeluje o rozsądek, śledzenie prognoz pogody i gotowość do podjęcia decyzji o wcześniejszym odwrocie. W górach zimą taka decyzja może uratować życie.


Źródło: GOPR Beskidy

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.