Z OSTATNIEJ CHWILI
63. Tydzień Kultury Beskidzkiej w Makowie Podhalańskim. Dziewięć dni folkloru z całego świata - pełny program / Policja bierze pod lupę okolice Rynku w Jordanowie. Wyznaczono priorytetowe działania / Ponad 202 mln zł na drogi w Małopolsce. Ruszyły nabory dla samorządów / Ruszył remont bocznicy POLREGIO w Suchej Beskidzkiej / Interwencja straży pożarnej w Stryszawie. / Budowa Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Radoczy zakończona. Coraz bliżej przyjęcia pierwszych pacjentów. / W sąsiednim powiecie znów wpadli piraci drogowi. Trzech kierowców z wysokimi mandatami i punktami karnymi / Wandalizm w Jordanowie. Zniszczono przystanek autobusowy przy ul. gen. Maczka / Piknik profilaktyczny „Bezpieczne Wakacje 2026” już w niedzielę w Jordanowie
Dodano dnia 07.10.2025, 09:10
Dziki wciąż wracają. Na obrzeżach Suchej Beskidzkiej problem nie znika.
Choć w centrum Suchej Beskidzkiej udało się w dużej mierze wyeliminować problem dzików pojawiających się w pobliżu zabudowań, na obrzeżach miasta sytuacja wciąż budzi niepokój mieszkańców. Zwierzęta te wyrządzają szkody w prywatnych posesjach i ogrodach, a ich obecność w rejonach zamieszkałych powoduje coraz większy niepokój wśród mieszkańców.

Samorząd miejski od kilku lat prowadzi działania mające na celu ograniczenie populacji dzików w sposób bezpieczny i zgodny z prawem. W Suchej Beskidzkiej stosowane są specjalne odłownie, które umożliwiają humanitarne odławianie i wywożenie zwierząt poza teren zabudowany. Jak podkreśla magistrat, skuteczność tej metody zależy jednak nie tylko od działań gminy, ale również od odpowiedzialności samych mieszkańców.

Zaniedbane i porośnięte krzewami tereny rolne stały się naturalnym schronieniem dla dzikiej zwierzyny, a łatwy dostęp do pożywienia sprawia, że populacja dzików rośnie w szybkim tempie – nawet o kilkaset procent rocznie. Coraz częściej zwierzęta te można spotkać nie tylko nocą, ale również w ciągu dnia.

Problem nasilił się sześć lat temu, gdy dziki zaczęły masowo pojawiać się na terenie miasta. Wówczas burmistrz podjął decyzję o zakupie pierwszej odłowni i wystąpił do Starosty Suskiego o wydanie decyzji pozwalającej na ich odławianie i wywożenie. Współpraca z kołami łowieckimi, Strażą Miejską i mieszkańcami pozwoliła wówczas ograniczyć liczbę dzików w centrum Suchej Beskidzkiej.

Z czasem jednak problem zaczął powracać. Wpływ miały na to zarówno zmiany w środowisku naturalnym, jak i nieodpowiedzialne zachowania niektórych mieszkańców m.in. wyrzucanie odpadów zielonych lub resztek żywności w miejscach nieprzeznaczonych do tego celu, co przyciąga dziki.

Aby zwiększyć skuteczność działań, w ostatnich latach miasto zakupiło dwie kolejne odłownie, które ustawiane są w rejonach szczególnie narażonych na obecność zwierząt. Każdorazowo analizowana jest przy tym lokalizacja i możliwość bezpiecznego dojazdu dla służb.

Samorząd apeluje do mieszkańców o współpracę i odpowiedzialność, przypominając, że zdarzały się przypadki wypuszczania dzików z odłowni lub zamykani pustych klatek, co utrudnia skuteczne działania. W takich sytuacjach urząd zmuszony jest do usunięcia odłowni z danego terenu.

Choć problem dzików w centrum miasta został w dużej mierze opanowany, ich obecność na obrzeżach Suchej Beskidzkiej wciąż stanowi wyzwanie dla służb i mieszkańców.


Źródło: UM Sucha Beskidzka




Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.