Uroczystości rozpoczęła Msza Święta w kościele Karmelitów Bosych na Przysłopiu. Po Eucharystii urna z prochami została złożona na miejscowym cmentarzu. W wydarzeniu uczestniczyli współbracia zakonni, rodzina, mieszkańcy oraz wierni związani z przysłopskim Karmelem. O oprawę muzyczną zadbała Kapela Góralska pod dyrekcją Przemysława Żurka.
Klasztor na Przysłopiu, położony w malowniczym zakątku Zawoi zwanym Zakamieniem, od lat stanowi jeden z charakterystycznych punktów miejscowości. Klasztor i kościół św. Józefa, zbudowane w stylu podhalańskim, a także domy rekolekcyjno-wakacyjne dla dzieci i młodzieży, są dziś nie tylko miejscem modlitwy, ale również ważnym ośrodkiem życia duchowego i jednym z rozpoznawalnych symboli Zawoi. Początki tej placówki sięgają 1935 roku i nierozerwalnie wiążą się z osobą o. Bernarda.
Urodzony 21 lutego 1910 roku w Zawoi, już jako młody chłopiec wstąpił do Niższego Seminarium Duchownego Karmelitów Bosych w Wadowicach. Habit przyjął w 1928 roku w Czernej, a święcenia kapłańskie otrzymał 29 czerwca 1935 roku w Krakowie. Wyróżniał się zdolnościami humanistycznymi i pracowitością, które z czasem zaowocowały imponującym dorobkiem pisarskim i translatorskim.
Jeszcze w czasie studiów teologicznych publikował wiersze i artykuły w „Głosie Karmelu”, z którym później związał się jako redaktor. Po święceniach wyjechał do Hiszpanii, by pogłębić znajomość języka, co umożliwiło mu późniejsze przekłady dzieł hiszpańskich mistyków. W latach wojennych pełnił funkcje przełożonego, był także świadkiem i uczestnikiem dramatycznych wydarzeń Powstania Warszawskiego, w którym został ciężko ranny.
Po wojnie wielokrotnie wracał do rodzinnej Zawoi, aż w 1960 roku został przeniesiony do Zawoi-Zakamienia. Trzy lata później wybrano go prezesem klasztoru. To właśnie on nadał przysłopskiej placówce wyraźny rys duchowy i organizacyjny. Dzięki jego zaangażowaniu Karmel stał się jednym z ważniejszych ośrodków duchowych w Beskidach, przyciągającym zarówno pielgrzymów, jak i turystów.
Ojciec Bernard pozostawił po sobie ponad 200 wierszy, około 20 hymnów kościelnych, sześć dramatów, blisko 180 artykułów religijnych oraz 36 książek duchowych i 11 biografii osób świątobliwych. Szczególne miejsce w jego dorobku zajmują nowe przekłady pism św. Teresy od Jezusa oraz św. Jana od Krzyża, które na trwałe weszły do polskiej literatury duchowej. Nazywany był „lirykiem Niepokalanej”, a jego poezja – nasycona emocją i mistyczną inspiracją – do dziś porusza czytelników.
Wyrazem jego duchowości pozostaje m.in. maryjny wiersz „Magnificat”, w którym pisał:
Za wielki życia dar, za cień rodzimej strzechy,
za wszystkie łzy, uśmiechy, za piękna zachwyt, czar.
Za zdroje żywych wód, za łaski Bożej tchnienie,
za miłość i zbawienie, za Boskiej uczty cud.
Za wszystkich ufań kwiat. O Matko, ma miłości!
Niech z Tobą pieśń wdzięczności śpiewam Twe Magnificat!
Ojciec Bernard zmarł w Łodzi w maju 1980 roku i został pochowany na cmentarzu św. Rocha. Dzisiaj, po 46 latach jego prochy spoczęły na Przysłopiu w miejscu, które współtworzył i któremu poświęcił znaczną część życia. Dla wspólnoty karmelitańskiej i mieszkańców Zawoi jest to symboliczny powrót duchowego gospodarza tego miejsca oraz wyraz wdzięcznej pamięci o człowieku, który na trwałe wpisał się w historię regionu i polskiego Karmelu.