Z OSTATNIEJ CHWILI
Warmuzownia świętuje 3. urodziny. Pięć dni pełnych atrakcji ! / Dożynki Powiatowe 2026 w Wysokiej. Święto plonów już 6 września! / Pościg w sąsiednim powiecie. 36-latka z czterema zakazami prowadzenia pojazdów! / Spór o zasady na Jeziorze Mucharskim. Klub żeglarski „Jaszczur” przedstawia swoje stanowisko. / Tarnawa Dolna żegna wakacje na sportowo. Przed nami 5. Piknik LKS Tarnawianka! / Festiwal „Dziewczyny. Drużyna nie tylko na boisku” w Suchej Beskidzkiej. / Zawoja. Motocyklista wypadł z drogi. Policjanci ujawnili ważny fakt. / Ruszył remont chodnika w Bystrej Podhalańskiej!
Dodano dnia 26.08.2026, 08:35
Spór o Jezioro Mucharskie wchodzi w nowy etap. Petycja trafiła już do Rady Powiatu.
Sprawa przyszłości Jeziora Mucharskiego wchodzi w nowy etap. Fundacja GreenE2 złożyła do Rady Powiatu Wadowickiego społeczną petycję dotyczącą uporządkowania ruchu motorowodnego na akwenie. Według stanu na 25 sierpnia 2026 roku inicjatywę poparło 691 osób, z czego 555 zweryfikowanych podpisów przekazano już Powiatowi. Zbiórka nadal trwa, a kolejne podpisy mają zostać dostarczone w uzupełnieniu.

Jednocześnie powstała druga petycja – tym razem środowiska motorowodnego, sprzeciwiającego się zakazowi sportów motorowodnych. Jak przekonuje GreenE2, rzeczywisty spór nie dotyczy jednak tego, czy Jezioro Mucharskie potrzebuje zasad, ale tego, jakie powinny one być.

Fundacja zwraca uwagę, że zdecydowana większość podpisów pod petycją pochodzi z najbliższego otoczenia Jeziora Mucharskiego. Według przedstawionej analizy 85,4 proc. wszystkich podpisów pochodzi z Małopolski, 50,9 proc. z powiatu wadowickiego, a kolejne 12,8 proc. z sąsiedniego powiatu suskiego. Z samej gminy Mucharz pochodzi 87 podpisów.

Zdaniem Fundacji ma to istotne znaczenie w dalszej dyskusji dotyczącej przyszłości akwenu. Podkreśla ona, że w przypadku decyzji wpływających na codzienne życie mieszkańców i sposób korzystania z Jeziora szczególnie widoczny powinien być głos osób mieszkających w jego bezpośrednim sąsiedztwie.


Poniżej znajdziecie oświadczenie prasowe Fundacji GreenE2 Koordynatora społecznej petycji „Jezioro Mucharskie – uporządkowanie ruchu motorowodnego”.



Fundacja GreenE2 złożyła do Rady Powiatu Wadowickiego społeczną petycję „Jezioro Mucharskie – uporządkowanie ruchu motorowodnego”, którą według stanu na 25 sierpnia 2026 r. poparło 691 osób. Wraz z petycją Fundacja przekazała Powiatowi 555 dotychczas zweryfikowanych podpisów; kolejne sprawdzone podpisy zostaną przekazane Powiatowi w uzupełnieniu. Zbieranie podpisów pod petycją trwa nadal.

Co istotne, petycja ma bardzo wyraźny charakter lokalny i regionalny. Analiza kodów pocztowych sygnatariuszy pokazuje, że 85,4% wszystkich podpisów pochodzi z Małopolski, 50,9% z powiatu wadowickiego, a kolejne 12,8% z sąsiedniego powiatu suskiego. 87 podpisów pochodzi z gminy Mucharz. Oznacza to, że zdecydowana większość poparcia pochodzi z bezpośredniego otoczenia Jeziora i regionu, którego mieszkańcy na co dzień ponoszą konsekwencje sposobu jego użytkowania.

Ma to znaczenie również dla dalszej debaty. W przypadku inicjatyw dotyczących przyszłych zasad korzystania z Jeziora warto patrzeć nie tylko na bezwzględną liczbę podpisów, lecz także na ich geograficzne źródło. Głos osób mieszkających nad Jeziorem i w jego bezpośrednim
otoczeniu powinien być w tym procesie szczególnie dobrze widoczny.

Stanowisko Mucharskiego Klubu Żeglarskiego „Jaszczur” pokazuje dodatkowo, że postulaty uporządkowania Jeziora nie są głosem jednej organizacji. Lokalny klub żeglarski publicznie poparł petycję i również opowiedział się nie za całkowitym zakazem ruchu motorowodnego, lecz za podziałem akwenu na czytelne strefy, ograniczeniem prędkości i nadmiernego falowania oraz ochroną miejsc intensywnie wykorzystywanych przez użytkowników niemotorowodnych. Klub zwrócił także uwagę na potrzebę równego uwzględnienia w debacie inwestycji i działalności związanych z żeglarstwem, kajakarstwem i innymi formami spokojnej rekreacji.

Choć punktem wyjścia jest lokalny konflikt nad jednym małopolskim akwenem, sprawa ma znaczenie znacznie szersze: podobne pytania o bezpieczeństwo, hałas, ochronę przyrody i pogodzenie różnych form rekreacji dotyczą wielu polskich jezior. Mucharskie może więc stać się praktycznym testem tego, jak tworzyć jasne, sprawiedliwe i możliwe do egzekwowania zasady również dla innych akwenów.

Powstała również petycja środowiska motorowodnego pod hasłem „Jezioro Mucharskie dla wszystkich! Nie dla zakazu sportów motorowodnych!”. GreenE2 traktuje ją jako naturalny element debaty. Jej tytuł sugeruje spór o zakaz sportów motorowodnych, którego społeczna petycja koordynowana przez GreenE2 nie proponuje.

Przeciwnie, petycja mówi wprost: „Nie chcemy zakazu – proponujemy kompromis”. Zakłada pozostawienie znacznej części Jeziora dla szybkiej rekreacji motorowodnej i stworzenie spokojniejszej części dla rodzin, żeglarzy, kajakarzy, pływaków, wędkarzy i przyrody.

Co więcej, treść drugiej petycji pokazuje, że różnice są mniejsze, niż sugeruje jej tytuł. Obie inicjatywy uznają potrzebę poprawy bezpieczeństwa, regulacji prędkości, ograniczenia hałasu, uporządkowania wodowania i ochrony miejsc wrażliwych. Spór dotyczy więc nie
tego, czy regulować, lecz jak regulować.

Regulacja musi być możliwa do wyegzekwowania.

Zasady muszą być proste i możliwe do kontrolowania przy ograniczonych zasobach patroli wodnych. Potrzebne są czytelne strefy, jednoznaczne oznakowanie i reguły, których naruszenie można łatwo stwierdzić. Dobry regulamin powinien pomagać Policji, a nie wymagać nierealistycznego poziomu kontroli.

Wszystkie inwestycje powinny być traktowane jednakowo.

Starosta Wadowicki publicznie zwrócił uwagę na przedsiębiorców, którzy zainwestowali w działalność motorowodną. Ich interes jest uzasadniony,  dlatego GreenE2 nie proponuje zakazu.

Inwestowali jednak również właściciele agroturystyki, pensjonatów, nieruchomości, jachtów i pomostów oraz przedsiębiorcy związani z kajakarstwem, SUP-ami czy żeglarstwem. Nie ma ekonomicznego powodu, aby inwestycja w skuter była ważniejsza od inwestycji w
pensjonat, jacht czy kajaki.

Trzeba też uwzględnić pełny bilans intensywnego wykorzystania wąskiego akwenu przez szybkie jednostki. Korzyści mogą koncentrować się w niewielkiej grupie podmiotów, podczas gdy koszty mogą obciążać innych użytkowników i sektor publiczny: degradacja brzegów, uszkodzenia pomostów i cumujących jednostek czy ograniczenie zwrotu z inwestycji opartych na ciszy. W dłuższym okresie może to wpływać także na lokalną gospodarkę i bazę podatkową.

Cisza również ma wartość ekonomiczną. Pokazuje to bawarskie Königssee, gdzie żegluga pasażerska wykorzystuje napęd elektryczny od 1909 r., a spokojny charakter jeziora jest częścią produktu turystycznego. W 2024 r. sama gmina Schönau am Königssee odnotowała ponad 835 tys. noclegów. Nie dowodzi to, że cisza automatycznie zwi ększa dochody, ale pokazuje, że może być przewagą konkurencyjną, a nie przeszkodą dla rozwoju.

Jezioro Mucharskie może rozwijać równolegle dwa modele: intensywną rekreację motorową i turystykę spokojnego wypoczynku. Warunkiem jest podział przestrzeni.

Pomiary są źródłem informacji, nie substytutem decyzji.

Przestrzeń akustyczna Jeziora jest dobrem wspólnym. GreenE2 wystąpiło do Powiatu o pełny raport z sierpniowych pomiarów oraz wskazanie norm hałasu i ich podstawy prawnej, do których odnosił się Starosta.

Według naszej analizy brak jest norm dotyczących ruchu motorowodnego pozwalających sprowadzić problem do testu „norma przekroczona – nieprzekroczona”. Raport powinien więc zostać publicznie udostępniony wraz z metodologią, miejscem i czasem pomiarów orazinformacją o natężeniu ruchu.

Orzecznictwo sądów administracyjnych pokazuje ponadto, że wcześniejsze pomiary nie są warunkiem koniecznym wprowadzenia przez powiat ograniczeń chroniących przed nadmiernym hałasem.

Przyroda nie jest kolejną grupą interesu

Nad Jeziorem występują chronione gatunki, m.in. bóbr europejski, nurogęś, zimorodek i bielik. Ochrona przyrody nie jest postulatem jednej ze stron – jest ustawowym obowiązkiem władz publicznych. Przepisy ochrony gatunkowej przewidują m.in. ochronę siedlisk i ostoi oraz, w odniesieniu do określonych gatunków i sytuacji, zakaz umyślnego płoszenia lub niepokojenia. Dlatego wpływ sposobu użytkowania Jeziora na chronione gatunki powinien zostać oceniony niezależnie od pomiarów akustycznych. Ochrona przyrody musi więc być samodzielnym
elementem procesu decyzyjnego.

Porównajmy scenariusze

Należy porównać długoterminowe skutki status quo i przestrzennego kompromisu – dla inwestycji, miejsc pracy, turystyki, bezpieczeństwa, jakości życia, finansów samorządów i przyrody.

Brak regulacji również jest decyzją gospodarczą. Status quo ma beneficjentów i koszty – nie jest wariantem neutralnym.

Mucharskie jako test dla innych polskich jezior

Sprawa wykracza poza jeden akwen. Polska nie posiada całościowych ram pozwalających jednolicie godzić rekreację motorowodną, bezpieczeństwo, przyrodę, interes mieszkańców i różne modele lokalnej gospodarki.

Mucharskie może stać się pilotażem dla innych polskich jezior – opartym na danych, konsultacjach, porównaniu wariantów, podziale przestrzeni i egzekwowalnych zasadach. Proces może również ujawnić luki prawne i stać się impulsem do poprawy systemu.

Dwie petycje nie muszą oznaczać dwóch nieprzejednanych obozów. Pokazują, że istnieje już szeroka zgoda, iż Jezioro potrzebuje zasad. Teraz piłka jest po stronie Powiatu – potrzebny jest transparentny proces prowadzący do sprawiedliwego, skutecznego i trwałego rozwiązania.

Fundacja GreenE2
Koordynator społecznej petycji „Jezioro Mucharskie – uporządkowanie ruchu motorowodnego”

Zalacznik_nr_1_podstawy_prawne_Jezioro_Mucharskie_FINAL.pdf

Komentarze
Redakcja Portalu PowiatSuski24.pl informuje, że nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Portal zaznacza sobie prawo do usuwania komentarzy, bez uprzedzenia osoby komentującej. Pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy.
Komentowanie tylko dla zarejestrowanych i zalogowanych użytkowników.
Zaloguj się lub zarejestruj się jeśli jeszcze nie posiadasz konta.